,
Obserwuj
Mazowieckie

Burza wokół Marszałkowskiej 66. "Próba sklejenia sprawy z kawalerką Karola Nawrockiego"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
12.05.2025 08:17
To polityczna chęć sklejenia sprawy Marszałkowskiej 66 z kawalerką Karola Nawrockiego w Gdańsku - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni Prezydenta m.st. Warszawy. Jej zdaniem sprawa budynku jest klarowna, a zarzuty aktywistów o "dzikiej reprywatyzacji" są w tym przypadku bezpodstawne.
|
|
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER / Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
  • W Warszawie poruszenie wywołuje sprawa kamienicy przy Marszałkowskiej 66, którą warszawski ratusz planuje wystawić na sprzedaż;
  • Ruch ten krytykuje PiS i miejscy aktywiści;
  • Sprawę komentowała w 'Poranku Radia TOK FM' zastępczyni Rafała Trzaskowskiego Aldona Machnowska-Góra;
  • Oprócz samej Marszałkowskiej prowadząca program pytała też o tempo budowy mieszkań komunalnych w Warszawie.

Prawo i Sprawiedliwość oraz stowarzyszenie Miasto Jest Nasze ostro krytykują warszawski ratusz za postępowanie w sprawie kamienicy przy Marszałkowskiej 66. - Narracja jest taka, że osoby wykwaterowano z tego budynku, obiecując rewitalizację i powrót. A okazało się, że budynek ma być sprzedany - wskazała prowadząca 'Poranek Radia TOK FM' Dominika Wielowieyska. Sprawa wywołuje w mieście od kilku dni naprawdę spore poruszenie.

- Rozumiem zainteresowanie polityką mieszkaniowa miasta i to jest słuszne - odparła gościni TOK FM Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydentka miasta stołecznego Warszawy. Uznała jednak, że sprawa Marszałkowskiej 66 próbuje być "sklejona" z historią dotyczącą kawalerki Karola Nawrockiego. - Pojawiają się sformułowania typu "dzika reprywatyzacja" czy "wyrzuceni na ulice", co jest nieprawdą - mówiła.

O co chodzi w sprawie Marszałkowskiej 66?

Zastępczyni Trzaskowskiego podała, że w 2019 roku w kamienicy przy Marszałkowskiej 66 mieszkało kilka rodzin (w mieszkaniach komunalnych). Wtedy też - jak mówiła dalej - nadzór budowlany nakazał wyremontować budynek, a jednocześnie konserwator zabytków wpisał go do rejestru. Nieruchomość, co podkreślała Machnowska-Góra, była "w naprawdę złym stanie". - Tam nie ma ogrzewania, nie ma wind - wyliczała. - Dzielnica Śródmieście zdecydowała wtedy, że będzie badała sprawę remontu. Mieszkańcom zaproponowała inne lokale, wszystkie w Śródmieściu - dodała wiceprezydentka.

Dlaczego - mimo wcześniej składnych obietnic - mieszkańcy nie wrócili na Marszałkowską 66? Gościni red. Wielowieyskiej przyznała, że "to jest prawda, że dzielnica zmieniała decyzję". - Dlatego, że dostała opinie konserwatora zabytków, które wskazywały na to, że budynek będzie musiał przejść pieczołowitą rewitalizację konserwatorską. I muszą tam pozostać bardzo duże mieszkania. (…) Tam jest kilkanaście mieszkań powyżej 100 metrów [kwadratowych]. A nawet jeśli są mniejsze, to konserwator zaznaczył, że trzeba przywrócić przedwojenny stan - wyjaśniała Machnowska-Góra. Finalnie, jak dodała, ratusz zdecydował, że remont będzie nieopłacalny i lepiej nieruchomość wystawić na sprzedaż.

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze punktuje też ratusz za to, że kamienica przy Marszałkowskiej 66 miałaby zostać sprzedana jedynie za 31 mln złotych. Wśród rozwiązań organizacja proponuje sprzedaż części udziałów mieszkań i lokali usługowych oraz wyremontowanie pozostałych lokali. - To jest pokrętny plan. Myślę że nieracjonalny - skwitowała Machnowska-Góra. Podkreśliła też, że obecnie nie został jeszcze ogłoszony żaden przetarg i nie wiadomo, jaka będzie cena za Marszałkowską 66.

Dlaczego Trzaskowski zbudował tak mało mieszkań komunalnych?

Prowadząca audycję pytała też swoją gościnię, dlaczego Rafał Trzaskowski zbudował tak mało mieszkań komunalnych. Przypomniała, że w kampanii wyborczej obiecywał ich około 6 tys., a finalnie powstało 1,4 tys. To mniej niż za czasów jego poprzedniczki Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Nie udało się spełnić tej obietnicy z kilku obiektywnych przyczyn: załamanie finansów, wojna i pandemia. Było kilka lat, kiedy tych inwestycji nie można było prowadzić w normalnym tempie - wyjaśniała wiceprezydentka miasta.

- Ale są jeszcze inne wątki, o których się nie mówi. (…) Rząd PiS wprowadził "babola" w ustawie dotyczącej mieszkalnictwa, w której przekazywanie działki do TBS-ów i spółek mieszkalnictwa społecznego uznano za niedozwoloną pomoc publiczną. Dopiero obecnemu rządowi udało się to zmienić - dodała Machnowska-Góra.

Posłuchaj całej rozmowy: