,
Obserwuj
Mazowieckie

Awantura na sesji rady Warszawy, w tle spór o kamienicę. "To jest wasza demokracja"

3 min. czytania
14.05.2025 22:55
Radni sprawą sprzedaży kamienicy przy Marszałkowskiej 66 w Warszawie zajmą się po wyborach. Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy, zwołana w środę, została przerwana po karczemnej awanturze i przepychankach.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy ws. Marszałkowskiej 66, zwołana w środę, została przerwana;
  • Miała na niej miejsce karczemna awantura. 'Trzaskowski do dymisji', 'Złodzieje' i 'To jest wasza demokracja' - można było m.in. usłyszeć.
  • Sesja będzie wznowiona 5 czerwca.

W środę odbyła się nadzwyczajna sesja rady Warszawy poświęcona sprawie sprzedaży kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 66. Została zwołana na wniosek radnych PiS, którzy odpowiedzieli na prośbę stowarzyszeń lokatorskich. Działaczy jednak nie wpuszczono na salę, bo miejsca dla publiczności zostały wcześniej zajęte w większości przez lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej.

Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy została szybko przerwana - po przepychankach i karczelnej awanturze, kiedy słychać było m.in. 'Trzaskowski do dymisji', 'Złodzieje' i 'To jest wasza demokracja'.

- Otóż nastąpiła kompromitacja rady Warszawy i pana Trzaskowskiego. Życzę mu, żeby mu to zabrało szasnę (na wygranie - red.) wyborów - komentuje w rozmowie z TOK FM Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. Z kolei Maja Kudła z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów zapowiada, że 'jeżeli oni na dziko prywatyzują kamienicę, to my na dziko będziemy ją zajmować'. - Skłamali zwykłym ludziom (...) Przecież znamy te mordy, to są mordy burmistrzów i urzędników z Platformy Obywatelskiej. Znamy te gęby, bo one się w ogóle nie zmieniają od 20 lat. Dlatego nas nie wpuścili - mówi też Bartłomiej Kurzyca z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Radni Koalicji Obywatelskiej wnioskowali o przerwę w obradach tuż po rozpoczęciu sesji. Jak mówi w TOK FM stołeczny radny Piotr Wertenstein Żuławski 'PiS i opozycja chcieli przekształcić radę Warszawy w wiec wyborczy Nawrockiego'. - Chcą przykryć rzekomymi numerami w Warszawie przekręt Nawrockiego z mieszkaniami. Prosta sprawa - podkreśla. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której Platforma Obywatelska sprowadziła swoich działaczy na salę, ale nie wpuściła lokatorów, przerwała sesję, by nie można było mówić o decyzjach Rafała Trzaskowskiego - ocenia z kolei poseł Sebastian Kaleta, szef warszawskich struktur PiS.

Sesja będzie wznowiona 5 czerwca.

Burza wokół Marszałkowskiej 66. 'Próba sklejenia sprawy z kawalerką Karola Nawrockiego'

Kamienica przy ul. Marszałkowskiej. "Koszmar dzikiej reprywatyzacji" 

 

Na stronach warszawskiej dzielnicy Śródmieście 22 kwietnia pojawiła się informacja o przeznaczeniu do sprzedaży, w drodze przetargu, udziału miasta w kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 66. Poseł PiS Sebastian Kaleta podczas piątkowych obrad Sejmu mówił, że wydawało się, iż 'koszmar dzikiej reprywatyzacji' w Warszawie jest za nami.

- Co się dzieje dzisiaj? Czyściciele kamienic z podziwem patrzą na Rafała Trzaskowskiego, bo ten ze swoją ekipą wyrzucił 40 rodzin z kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 66, bo chce sprzedać kamienicę deweloperom, a deweloperzy (to) przypadkiem sponsorzy Platformy Obywatelskiej i kampanii Rafała Trzaskowskiego - powiedział Kaleta.

Rzecznik prasowy dzielnicy Śródmieście Mateusz Węgrzyn przekazał, że kamienica przy ul. Marszałkowskiej 66 wymaga generalnego remontu i jest wpisana do rejestru zabytków.

Podkreślił, że dlatego wszystkie prace remontowe w tym budynku muszą odbywać się pod nadzorem konserwatora zabytków, który wydał określone zalecenia.

- Remont w 2024 r. został wyceniony na blisko 50 mln zł. Konieczność przeprowadzenia generalnego remontu i wykonania zaleceń konserwatora zabytków co do odtwarzania dawnego układu mieszkań wpłynęła na zmianę założeń. Dlatego rozpoczęto planowanie sprzedaży udziału miasta w kamienicy - przekazał Węgrzyn.

Wyjaśnił, że lokatorów z budynku przy ul. Marszałkowskiej 66 wykwaterowywano stopniowo przez kilka ostatnich lat.

- Najemcy otrzymali co do zasady lokale zamienne na czas nieoznaczony, pełnowartościowe i samodzielne. W budynku przy Marszałkowskiej 66 brakuje tymczasem centralnego ogrzewania i instalacji ciepłej wody użytkowej, nie ma też windy - podkreślił rzecznik Śródmieścia.

Zaznaczył też, że 'proces ewentualnej sprzedaży udziału miasta w kamienicy dopiero się rozpoczął'.

- Co ważne, nie zostały wydane jeszcze ostateczne decyzje - prezydent nie ogłosił przetargu. Procedura przygotowania do sprzedaży nieruchomości odbywa się zgodnie z przepisami. Obowiązuje w tym wypadku szczegółowy tryb postępowania administracyjnego, który jest transparentny - dodał.