"W naszych firmach jest cisza jak makiem zasiał". Hutnicy przyjdą pod siedzibę premiera
- Hutnicy protestują w środę w Warszawie przeciwko Zielonemu Ładowi, importowi taniej stali spoza UE oraz wysokim cenom energii, co - ich zdaniem - doprowadzi do zwolnień i likwidacji zakładów;
- Demonstracja, w której udział ma wziąć ok. 7 tys. osób, rozpocznie się o godz. 12:00 przed Sejmem i przejdzie przed KPRM. Związkowcy złożą petycję do premiera Donalda Tuska;
- Protest spowoduje utrudnienia w ruchu w centrum miasta.
Zdaniem związkowców, główne powody kryzysu to zielony ład, brak ochrony rynku przed zalewem stali spoza Unii Europejskiej oraz wysokie ceny energii.
- Mało, że cena jest wysoka, ale i dostępność energii na potrzeby między innymi naszego przemysłu jest na tę chwilę żadna - powiedział w rozmowie z reporterem TOK FM Grzegorzem Koziełem jeden z uczestników zgromadzenia.
Związkowcy wskazują również, że w przemyśle stalowym niebawem może dojść do fali zwolnień pracowników i likwidacji zakładów. - My już nie mamy co robić. W naszych firmach jest cisza jak makiem zasiał, a za chwilę restrukturyzacja, która zamieni się w żegnanie pracowników z firmą. Wtedy pojawi się duży problem - wskazał protestujący hutnik.
Jeśli Putin zaatakuje Polskę, spuści na nas deszcz tych maszyn. 'Zostań kupy gruzu'
Hutnicy będą protestować w Warszawie. Przygotowali petycję dla Donalda Tuska
Demonstracja, w której uczestniczyć ma 7 tys. osób, rozpocznie się o 12:00 przed gmachem Sejmu przy ul Wiejskiej. Następnie protestujący przemaszerują przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie planowane są wystąpienia liderów central związkowych. Związkowcy przygotowali też petycję adresowaną do premiera Donalda Tuska
Środowy protest hutników wiąże się z utrudnieniami w centrum stolicy. W przypadku braku możliwości przejazdu Al. Ujazdowskimi i ul. Piękną linie autobusowe 107, 116, 118, 159, 166, 180, 503 zostaną skierowane na objazdy.
Na trasach objazdowych będą obowiązywały przystanki pierwsze napotkane jako stałe, a pozostałe - jako na żądanie.
Posłuchaj: