advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Fikcyjne konta zachwalały prywatny szpital. "Nieuczciwe działania marketingowe"

jsx
2 min. czytania
25.05.2025 18:47
Setki pozytywnych opinii na temat szpitala firmy Medicover generowało kilkanaście fikcyjnych profili - wynika z ustaleń OKO.press. - Mówimy o nieuczciwych działaniach marketingowych. Przyszłe rodzące kierują się przeczytanymi w internecie opiniami na temat placówek - mówiła w TOK FM Oliwia Gęsiarz.
|
|
fot. Źródło: DARIUSZ STASZCZYSZYN/East News
  • Według OKO.press usługi prywatnego szpitala Medicover w mediach społecznościowych zachwalały fikcyjne konta. Firma nie odniosła się do pytań serwisu;
  • Prawniczka, z którą autorka konsultowała materiał, zauważyła, że to działania, które mogą być niezgodne z prawem;
  • Zdaniem Oliwii Gęsiarz, Medicoverowi opinie mogły być potrzebne w walce o rodzące pacjentki, dla prywatnych szpitali ważny jest aspekt finansowy;
  • Gościni TOK FM zwróciła uwagę na to, że to wprowadzanie w błąd przyszłych rodzących, które kierują się opiniami z internetu.

Kilkaset opinii z fikcyjnych kont zachwalało warszawski prywatny szpital Medicover - alarmuje w opublikowanym w czwartek artykule OKO.press. Działo się to m.in. na facebookowej grupie dla rodzących. 'Od 2020 roku kilkanaście fikcyjnych profili zdołało umieścić blisko pół tysiąca pozytywnych opinii na temat usług prywatnej placówki' - napisała Oliwia Gęsiarz.

- W pewnym momencie zaobserwowałam, że coś ewidentnie nie gra w informacjach dotyczących szpitala Medicover - opowiadała w "TOK 360" autorka tekstu, która jest też absolwentką położnictwa. - Udało mi się ustalić, że nie dziesiątki, tylko wręcz setki pojawiających się w mediach społecznościowych na temat tego szpitala komentarzy są publikowane z kont fikcyjnych, służących wyłącznie do tak zwanego kontent marketingu - opisywała.

- Prawniczka, z którą konsultowałam się przed publikacją materiału, wyraźnie zauważyła, że takie działania mogą być niezgodne z obowiązującym prawem. Mówimy między innymi o Ustawie o działalności leczniczej, ale też Ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - dodała rozmówczyni Adama Ozgi.

Profile aktualizowane "dziwnym trafem"

"Mimo zapewnień, Szpital Medicover nie udzielił odpowiedzi na żadne z nich do momentu publikacji tekstu" - kończy swój artykuł dziennikarka. Na ile potrzebne szpitalowi były tego typu opinie? - Szczególnie w dużych miastach szpitale walczą o pacjentki, o to, żeby jak najwięcej porodów się u nich odbywało. W przypadku szpitali prywatnych z oczywistych względów dochodzi aspekt finansowy - zaznaczyła Gęsiarz w TOK FM.

'Gdy ten Polak mówi, słyszę Putina'. Ukrainki boją się wyborów w Polsce

Jak podkreśliła, 'mówimy o nieuczciwych działaniach marketingowych, które nie są w porządku między innymi ze względu na to, że przyszłe rodzące kierują się przeczytanymi w internecie opiniami na temat placówek'. I dodała, że facebookowe profile, które zostały wymienione w tekście, 'dziwnym trafem mają aktualizowane informacje, są usuwane z nich zdjęcia i zmieniane nazwiska'.