,
Obserwuj
Mazowieckie

Co się wydarzyło przed kancelarią premiera? "Zdementujmy fake newsy"

PS
2 min. czytania
10.07.2025 14:00
Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński poinformował, że incydent przed kancelarią premiera nie był próbą podpalenia. Kobieta, która przyszła tam z kanistrem, trafiła na badania do szpitala psychiatrycznego.
|
|
fot. Jacek Slomion/REPORTER / Jacek Slomion/REPORTER

W czwartek przed południem media poinformowały o interwencji służb przed Kancelarią Premiera RP. Kobieta z kanistrem podeszła pod budynek i zażądała spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. - Zdementujmy fake newsy, (...) że to jakiś miał być albo zamach na premiera, albo jakieś podpalenie - powiedział podczas briefingu przed KPRM rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński.

Jak dodał, do zdarzenia doszło około godziny 9.30. Kobieta z psem i pięciolitrowym kanistrem w ręku podeszła do głównych drzwi kancelarii premiera. Zapytała o możliwość rozmowy z Donaldem Tuskiem. Została wylegitymowana, a następnie przeszła na drugą stronę Alei Ujazdowskich, gdzie usiadła na ławce przy parku. Jak relacjonował Dobrzyński, cały czas była pod kontrolą funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który do niej podszedł.

- Pani okazała się 72-letnią mieszkanką Szczecina. Była z pieskiem, postawiła mu miseczkę na wodę. Oficer SOP w pewnym momencie uznał, że ta pani ma problemy zdrowotne polegające na problemach psychicznych - powiedział rzecznik MSWiA.

Jak relacjonował, kobieta "mówiła funkcjonariuszom, że chciała porozmawiać z panem premierem na temat tego, że ktoś kradnie jej dachówki, że ktoś za nią chodzi, że ma złe sny".

Kobieta trafiła do szpitala

Na miejsce zostało wezwane pogotowie. - Oczywiście, ze względu na to, że był kanister i podejrzenie, że było tam paliwo, przyjechali też strażacy - dodał Dobrzyński.

Kobieta została przewieziona na badania do szpitala psychiatrycznego. Została tam pozostawiona na obserwację. Rzecznik MSWiA ocenił, że funkcjonariusze SOP i policjanci "zachowali się bardzo profesjonalnie". Pytany, jaka była zawartość kanistra, odpowiedział, że to "najprawdopodobniej benzyna". Tak wstępnie ustalili strażacy.

Jeśli jesteś w kryzysie lub wiesz o tym, że ktoś w kryzysie może potrzebować pomocy, skorzystaj ze wsparcia specjalistów:

Linia wsparcia dla dorosłych, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę - 800 70 22 22.

Linia wsparcia dla dzieci i młodzieży, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę - 116 111.

Posłuchaj: