Mała rewolucja, która dotknie każdego Polaka. Wszystko, co trzeba wiedzieć o systemie kaucyjnym
1 października w Polsce zaczyna obowiązywać system kaucyjny. Oznacza to, że za napoje w butelkach i puszkach zapłacimy więcej, bo będzie do nich doliczana kaucja, ale będzie można ją też odzyskać. Jak? Gdzie? O czym koniecznie trzeba pamiętać?
Z tego artykułu dowiesz się:
- W Polsce od 1 października wejdzie w życie system kaucyjny;
- To mechanizm, w ramach którego konsumenci przy zakupie towarów w opakowaniach objętych systemem zapłacą więcej (kaucję), która będzie im zwracana w momencie oddania opakowania w punkcie zbiórki;
- Co oddawać? Gdzie? I jak?
System kaucyjny, który zaczyna obowiązywać w Polsce od dziś (1 października), zakłada obowiązkowy zwrot pieniędzy za oddanie opakowań oznaczonych znakiem kaucji.
System kaucyjny. Co oddawać i ile wynosi kaucja?
System kaucyjny obejmie trzy rodzaje opakowań. Są to:
- plastikowe butelki do 3 litrów,
- metalowe puszki do 1 litra,
- szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra (od 1 stycznia 2026 roku).
Przy czym kaucja za plastikowe i aluminiowe opakowania wynosi 50 gr, a za szklane opakowania - 1 zł.
Wszystkie objęte systemem opakowania będą wyraźnie oznakowane - to prostokąt z napisem "kaucja" i kwotą, która została pobrana. - Jeżeli takiego znaku nie ma na opakowaniach, nie otrzymacie państwo zwrotu żadnej kaucji, bo ona nie została pobrana - zastrzegł dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Marek Goleń.
A zatem nie ma sensu zbierać pustych butelek na zapas, bo wszystkie nieoznakowane butelki i puszki powinny trafiać - jak dotąd - np. do odpowiednich pojemników śmietnikowych. Radzi też uważać, po jakie opakowania sięgamy teraz w sklepie, bo do końca 2025 roku w sprzedaży będą zarówno napoje w opakowaniach objętych systemem, jak i te, które zostały wyprodukowane wcześniej - aż do wyczerpania zapasów.
Resort klimatu wyjaśnia przy tym, że kaucja jest doliczona do ceny napojów dopiero przy kasie lub w automacie z napojami, a na paragonie pojawi się jako oddzielna pozycja.
Co też istotne, systemem kaucyjnym nie są objęte plastikowe butelki po mleku, kefirach czy innych produktach mlecznych.
Początki z systemem kaucyjnym. Gdzie oddawać butelki i puszki?
Butelki i puszki objęte systemem kaucyjnym będzie można oddać w dowolnym punkcie zbiórki. Obowiązek zbierania opakowań objętych systemem nałożony będzie na sklepy powyżej 200 metrów kwadratowych. Małe sklepy mogą dobrowolnie przystępować do systemu.
W praktyce butelki i puszki można oddać na kilka sposobów. Albo w sklepie w tzw. zbiórce ręcznej - czytaj: przekazać pracownikowi przy kasie (o ile sklep nie zastosuje innego rozwiązania, przy czym ma obowiązek informować, jak to robi), albo wrzucić do kaucjomatów, czyli maszyn ustawionych przed lub wewnątrz sklepów czy w galeriach handlowych.
Kaucjomaty są proste w obsłudze - w zależności od sklepu różnią się jednak kształtem, wielkością czy kolorem. Zasady ich działania są jednak takie same - każda maszyna wyposażona jest w skaner. Przed wrzuceniem puszki czy butelki należy zeskanować kod znajdujący się na opakowaniu, wtedy system sprawdza, czy takie opakowanie przyjmie. Jeśli tak, to potem wydrukuje paragon. Na nim opisane będą m.in. ile opakowań zostało wrzuconych, ile z nich system rozpoznał i ile pieniędzy odzyskaliśmy. Albo w formie gotówki, albo bonu - takie rozwiązanie także jest zgodne z prawem, pod warunkiem, że "bon można bez problemu spieniężyć" - zastrzega resort klimatu.
W praktyce Kowalski ma prawo pójść z nim do kasy i zażądać gotówki lub przelewu na kartę. Sklep nie może wymagać, by pieniądze były wydane na zakupy.
Wiadomo też, że nieodebrana przez konsumentów kaucja trafi do operatora systemu i zostanie przeznaczona na finansowanie systemu.
Jak oddawać?
Opakowania powinny być puste i "względnie czyste" (ale nie trzeba ich myć). Nie mogą być zgniecione, a butelki muszą mieć nakrętki i etykietę z czytelnym kodem kreskowym. Inaczej system nie ma jak zeskanować opakowania. Nie są potrzebne paragony.
Dlaczego wprowadzany jest system kaucyjny? I po co?
Jak tłumaczyła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, jednym z głównym powodów wprowadzenia systemu kaucyjnego są przepisy unijne nakładające obowiązek uzyskiwania odpowiednich poziomów recyklingu i "użycia recyklatów" w produkcji opakowań do napojów. - Traktujemy ten system jako narzędzie do poprawy wypełniania tych obowiązków - zapewniła. Przypomniała w tym kontekście, że od 2025 r. poziom selektywnej zbiórki opakowań sięga 77 proc., a od 2029 r. będzie wynosił 90 proc. Ponadto producenci napojów są zobowiązani używać przy produkcji opakowań 25 proc. recyklatu, a od 2030 r. będzie to 30 proc.
Ministra zwróciła też w tym kontekście uwagę, że systemy kaucyjne funkcjonują m.in. w Niemczech, Szwecji, Finlandii, Danii, na Litwie, Łotwie i w Estonii. Dodała, że Szwecja była pierwszym krajem, który wprowadził system kaucyjny - zrobiła to w 1984 r.
W Szwecji butelki plastikowe PET, puszki po napojach i szklane opakowania z kaucją można oddawać w 3,1 tys. automatów, zlokalizowanych głównie w dużych sklepach spożywczych. Klienci dostają kupon, za który otrzymują zwrot pieniędzy lub jego wartość jest odliczana od rachunku za zakupy. W wielu maszynach dostępny jest przycisk umożliwiający przekazanie kaucji na cele charytatywne. Korzystają często na tym lokalne stowarzyszenia sportowe.
Zwracanych jest około 92 proc. butelek i puszek, 271 opakowań na osobę rocznie. Od września kwota kaucji za małą butelkę PET lub puszkę wzrosła z 1 korony do 2 (0,77 zł), a dużą butelkę PET - z 2 koron do 3 (1,16 zł).
Kontrowersje wokół systemu kaucyjnego
W ocenie Andrzeja Gantnera z Polskiej Federacji Producentów Żywności "1 października nie zetkniemy się z jakąś masową obecnością napojów oznakowanych kaucją na półkach, bo jeszcze sami wprowadzający nie przygotowali tego w ten sposób". - Myślę, że tę datę trzeba traktować bardzo umownie. Trudno mówić o tym, że 1 października ruszy powszechny ogólnopolski system kaucyjny, tak nie będzie - dodał.
Podkreślił przy tym, że 1 października to data, od której operatorzy systemu kaucyjnego mogą go wprowadzić, ale nie muszą. Przypomniał w tym kontekście, że do końca br. obowiązuje jeszcze okres przejściowy dla producentów napojów, co oznacza, że mogą oni produkować i wprowadzać na rynek zarówno opakowania z kaucją, jak i te bez kaucji.
Inna rzecz, jak dodał, że do wprowadzenia systemu kaucyjnego wciąż nie do końca gotowi są sami operatorzy, bo nie podpisali oni wymaganej przepisami umowy o współpracy, która reguluje sposób rozliczania zebranych opakowań i kaucji. Taki dokument - jak wyjaśnił - muszą podpisać między sobą wszyscy operatorzy, ale - jak ocenił - na ustalenie wszystkich szczegółów dostali oni zbyt mało czasu. - Myślę, że najbliższe pół roku (...) to będzie czas docierania się systemu, docierania się rozwiązań technologicznych. Pewnie też niezbyt łatwy czas dla konsumentów, gdzie ten system jeszcze nie będzie taki wygodny (...) ani taki powszechny, jak wszyscy by chcieli - dodał.
Po drugie, zdaniem wiceprezesa PFPZ, "bardzo poważny" problem ma też mały "tradycyjny polski handel" - większość takich sklepów nie jest jeszcze gotowa na wejście do systemu kaucyjnego i jeszcze przez dłuższy czas ich w nim nie będzie.
Quiz: System kaucyjny w Polsce. Jak odzyskać pieniądze za butelki i puszki?
Pytany, ile sklepów będzie odbierać opakowania objęte kaucją, wskazał, że według szacunków reprezentowanej przez niego organizacji sprzed kilku lat, aby system kaucyjny mógł osiągnąć docelową efektywność powinno w nim być 65 tys. sklepów, z tego minimum 50 tys. małych i średnich sklepów uczestniczących w zbiórce manualnej i ok. 15 tys. automatów w dużych sklepach i sieciach handlowych. Zaznaczył przy tym, że docelowy poziom zbiórki to 95 proc. opakowań zbieranych w sposób selektywny, a więc zebranych i przekazanych do recyklingu.
Inna rzecz, jak ocenił, że kampania informacyjna Ministerstwa Klimatu i Środowiska na temat systemu kaucyjnego rozpoczęła się zbyt późno. - W związku z tym pewnie będzie sporo nieporozumień wokół tego (systemu). Konsumenci mogą czuć się (...) też rozczarowani, przynosząc opakowania do sklepów, które mogą im tych opakowań (...) nie przyjąć - skwitował.