"Bloki wyrosły, a ulice zarosły". Mieszkańcy osiedla w Gdańsku walczą o drogę
Nowoczesne osiedle i pozbawiona chodników droga z płyt. Taką kontrastową rzeczywistość mają mieszkańcy gdańskiej dzielnicy Letnica. Ulice Nowa Muzyczna i Letnicka zatrzymały się na etapie obietnic.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto jest odpowiedzialny za wybudowanie dróg?
- Dlaczego ulice jeszcze nie powstały?
- Kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się poprawy sytuacji?
Mieszkańcy gdańskiej dzielnicy Letnica nie mogą doczekać się dróg i chodników z prawdziwego zdarzenia. Obok terenów, które przeszły metamorfozę podczas budowy stadionu na Euro2012, powstały nowe osiedla, ale budowa bloków nie poszła w parze z budową ulic. Mieszkańcy domagają się od władz działania.
- Od trzech, czterech lat nie możemy doprosić się o rzetelne i precyzyjne terminy oraz harmonogramy budowy właśnie tych ulic - mówi przewodniczący Rady Dzielnicy Sebastian Piasecki. - Co się takiego stało, że sprawa jest owiana taką tajemnicą, że deweloperzy wciąż aneksują swoje umowy z miastem i tym samym przedłużają sobie terminy realizacji tych dróg? Podobno był jakiś problem z podziałem działek, ale my tego nie wiemy, bo my drogą oficjalną nigdy takich informacji nie dostaliśmy - rozkłada ręce. - Ostatnia informacja jaką dostałem jest taka, że ulica Letnicka będzie wyremontowana do końca 2025 roku. I jak widać, nic się tutaj nie dzieje.
Mieszkańcy obawiają się o życie
Aby dostać się do nowoczesnych budynków trzeba pokonać ułożoną z płyt drogę, naprzeciwko witryn sklepowych jest dziki błotnisty parking, na którym zalega kilka wraków. Mieszkańcy, którzy liczyli na nieco inny standard, mają dość i mówią wprost, że taka sytuacja może zakończyć się tragedią.
- Kiedy jest szarówka, kiedy pada deszcz, jest ciemno, to piesi są kompletnie niewidoczni i samochody przejeżdżające Letnicką muszą wymijać ich slalomem niczym pachołki - mówi obrazowo Piasecki, podpierając się zdjęciami. - Tutaj ulicą Letnicką idzie matka z dzieckiem w wózku, samochód ciężarowy wymija ją slalomem. A to jest codzienny powrót do domu dzieci ze szkoły - pokazuje kolejne zdjęcie. - Mieszkańcy są wściekli, mieszkańcy są sfrustrowani, mieszkańcy są zmęczeni.
- Zapraszam do Letnicy, gdzie nie ma komunikacji miejskiej. Najbliższy przystanek tramwajowy czy autobusowy jest 20 minut stąd, ale zanim Państwo dojdziecie w taką pogodę jak dzisiaj na przystanek, to będziecie cali w błocie - mówi gorzko jeden z mieszkańców. - Powstał architektoniczny koszmarek. Stojące klocki po środku niczego, brak jakiejkolwiek infrastruktury - dodaje.
- Szkoda, że ostatni raz o Letnicy pamiętano przy Euro 2012, niestety od tego czasu minęło już 13 lat - mówi kolejny mieszkaniec. - Płyty betonowe łączą dwa osiedla, a tędy codziennie przechodzi cała masa ludzi. Ta droga, powiedzmy to wprost, jest niebezpieczna. Tutaj nie ma miejsca, nie ma chodnika, nie ma strefy, po której pieszy może normalnie przejść nie ryzykując przy tym potrącenia.
- Zwracam się z apelem do władz Miasta Gdańska: Ogarnijcie się i podejmijcie jakiekolwiek działania, aby zapewnić bezpieczeństwo na ulicy Letnickiej, bo tutaj naprawdę niewiele brakuje, żeby ktoś stracił życie - grzmi z oburzeniem kolejny mężczyzna.
- Widzimy, że bloki wyrosły, a ulice zarosły - stwierdza radny miejski Andrzej Skiba, zapowiadając interpelację do władz miasta. - Po pierwsze, będziemy oczekiwali określenia stanu faktycznego - jakie są terminy, do kiedy są ewentualne aneksy i dlaczego te aneksy były dokonywane. Ustalmy, gdzie jesteśmy, z czym jesteśmy i jak zamierzamy działać - apeluje.
Problem proceduralny
- Mamy świadomość, że obecny układ drogowy w Letnicy jest obciążony i potrzebuje rozbudowy, dlatego prowadzimy przygotowania do realizacji nowych odcinków dróg w tej części Gdańska - odpowiada Paulina Chełmińska z biura prasowego urzędu miasta. - Najważniejsze prace są zaplanowane na 2026 rok, cały układ drogowy Letnicy będzie finansowany przez deweloperów, dlatego nie planujemy remontu obecnej ulicy Letnickiej. Zostanie ona zastąpiona nowym układem - zapowiada urzędniczka, tłumacząc, że pełny projekt drogowy został uzgodniony już w 2023 roku. Jednak rozpoczęcie robót wymaga jeszcze uzyskania decyzji ZRID. - To pozwolenie na prowadzenie inwestycji drogowej i uregulowanie wszystkich spraw związanych z działkami. W trakcie jej przygotowań pojawił się problem związany z planowaną inwestycją kolejową. Kolej przesunęła swój projekt bliżej naszych dróg, co wymagało dodatkowych formalności. To procedury, których nie da się ani pominąć, ani przyspieszyć - zaznacza Paulina Chełmińska.
Prace ruszą niedługo
Według obietnic miasta deweloperzy są gotowi do rozpoczęcia prac, gdy tylko otrzymają zielone światło.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z inwestorami i staramy się, aby cały proces przebiegał jak najszybciej - deklaruje urzędniczka. - Dodatkowo uzgadniamy spotkanie Rady Dzielnicy z zastępcą dyrektora GZDiZ, aby omówić szczegóły układu drogowego i odpowiedzieć na wszystkie pytania mieszkańców.
źródło: TOK FM