Dramat strażaków na Helu. "Wydarzyło się coś, czego nigdy nie chcieliśmy przeżyć"
W nocy w Helu (woj. pomorskie) wybuchł pożar, który objął restaurację, remizę OSP Hel oraz budynek gospodarczy sąsiedniej parafii. Jak poinformował reporter RMF FM Stanisław Pawłowski, poszkodowanych zostało dwóch strażaków. Ogień pojawił się przed godz. 3.00 w nocy z czwartku na piątek.
Strażacy podejrzewają, że ogień wybuchł w restauracji i szybko rozprzestrzenił się na sąsiednie zabudowania, w tym poddasze remizy i obiekt parafii. "Działania gaśnicze były trudne, bo nie dość, że zabudowa była zwarta, pożar wybuchł w nocy, to jeszcze doszedł długi czas dojazdu dla jednostek z zewnątrz, spoza Półwyspu Helskiego" - czytamy na łamach serwisu RMF24.
Strażacy z OSP Hel poinformowali na Facebooku, że ich remiza częściowo spłonęła. "Dzisiejszej nocy wydarzyło się coś, czego nigdy nie chcieliśmy przeżyć... W wyniku pożaru budynku sąsiadującego z naszą remizą, ogień objął również nasz dom - serce OSP Hel" - napisali.
Pożar w Helu. "Potrzebujemy Waszego wsparcia jak nigdy dotąd"
Podziękowali mieszkańcom za pomoc w ratowaniu sprzętu. "Wasza szybka reakcja i wsparcie pozwoliły uratować część mienia - to dla nas bezcenne" - brzmi dalsza część wpisu. Strażacy zaapelowali również o solidarność: "Dziś potrzebujemy Waszego wsparcia jak nigdy dotąd. Wierzymy, że razem przetrwamy ten trudny czas i odbudujemy to, co straciliśmy. Dziękujemy za każde dobre słowo, za każdą wyciągniętą dłoń i za to, że jesteście z nami. Hel zawsze był silny jednością - i tak będzie i tym razem" - zakończyli.
Posłuchaj: