,
Obserwuj
Pomorskie

Radna KO z Gdańska z zarzutem znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
19.12.2025 09:50

Prokuratura postawiła zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności taksówkarza radnej Sylwii C. z Koalicja Obywatelskiej po awanturze z taksówkarzem. Lokalna polityczka nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

Sylwia C.
Sylwia C.
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
  • Sprawa dotyczy wrześniowej awantury w taksówce, którą radna opisała w mediach społecznościowych, zarzucając kierowcy agresję;
  • Nagranie z rejestratora przedstawione przez taksówkarza podważyło jej wersję wydarzeń;
  • Po ujawnieniu nagrania Sylwia C. przeprosiła za swoje zachowanie oraz zawiesiła członkostwo w klubie radnych i strukturach partyjnych.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński powiedział PAP w czwartek, że prokuratura ogłosiła Sylwii C. zarzuty znieważenia słowami wulgarnymi oraz naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego 16 grudnia br.

- Podejrzana Sylwia C. nie przyznała się do stawianych zarzutów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień - dodał prok. Duszyński.

Redakcja poleca

Radna poskarżyła się na zachowanie taksówkarza. Nagranie nie potwierdza jej wersji wydarzeń

Sprawa dotyczy zdarzenia z września br. Wówczas radna Sylwia C. na portalu społecznościowym umieściła zdjęcie kroplówki i wpis dotyczący przebiegu jej przejazdu taksówką na gdański stadion. Odbywał się tam mecz Lechii Gdańsk z GKS Katowice. Radna napisała, że w trakcie przejazdu kierowca wysadził ją i dzieci, z którymi jechała, w innym miejscu. Następnie, zdaniem radnej, kierowca wpadł w szał, wykrzykiwał wulgaryzmy, próbował ją opluć i spryskał jej twarz gazem.

"Gdy zwróciłam uwagę, że pan najpierw podjechał po nas w złe miejsce, a teraz wysadził nas również w złym miejscu i utrudnia ludziom życie, nie znając języka w tej pracy, wpadł w szał i gdy już wysiadaliśmy - wykrzykując wulgaryzmy - próbował mnie opluć, a ostatecznie wyciągnął gaz i spryskał mi twarz" - napisała radna we wpisie, który później usunęła.

Po wpisie radnej C. do portalu trojmiasto.pl zwrócił się kierowca taksówki, który przekazał nagranie z rejestratora w pojeździe. Na nagraniu zamieszczonym w serwisie słychać rozmowę kobiety z taksówkarzem. Wbrew temu, co twierdziła w swojej wersji wydarzeń, kierowca posługuje się płynnie językiem polskim. Podczas dyskusji taksówkarz mówi spokojnie, a radna używa wulgarnych słów i odsyła kierowcę do "swojego kraju". Na umieszczonym nagraniu nie ma momentu opryskania polityczki KO gazem.

Redakcja poleca

Sylwia C. zawieszona na własną prośbę. Opublikowała przeprosiny

Sylwia C. poinformowała, że poprosiła o zawieszenie jej członkostwa w Klubie Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska i w strukturach partii Inicjatywa Polska. Przeprosiła m.in. za wulgaryzmy.

Sylwia C. facebook
fot.

Facebook.com

Zawiadomienia ws. awantury w taksówce złożyli zarówno radna C., jak i kierowca. Postępowanie po zawiadomieniu polityczki KO zostało umorzone.

Posłuchaj:

Źródło: PAP