,
Obserwuj
Pomorskie

Jagoda na plaży straciła buty. Dla plażowych złodziei to czas żniw. "Wystarczy chwila nieuwagi"

Iwona Wyciślok-Smolska
2 min. czytania
17.07.2023 10:40
Morza szum, relaks, beztroska i tłum ludzi dookoła. To idealne warunki dla plażowych złodziei. Ich łupem najczęściej padają pozostawione bez nadzoru telefony, torebki, portfele i dokumenty. Zdarza się, że turysta zostaje w samych kąpielówkach. Jak się przed tym bronić?
|
|
fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl

Kiedy nadmorskie plaże wypełniają się turystami, w ślad za nimi podążają złodzieje. Bacznie obserwują otoczenie i tylko czekają, aż ktoś opuści kocyk lub ręcznik. - Wystarczy naprawdę chwila nieuwagi, aby złodziej wykorzystał okazję i ukradł pozostawione bez nadzoru rzeczy - mówi podinsp. Magdalena Ciska z gdańskiej policji. Funkcjonariusze przypominają, aby pilnować osobistych rzeczy i nie pozostawiać na widoku żadnych wartościowych przedmiotów.

- Gdy przyjeżdżamy na plażę, wskazane jest, aby wybierać się grupą. Aby jedna osoba zawsze pozostawała i miała pod opieką nasze rzeczy, gdy inni np. wchodzą do wody. Poza tym na plażę zabierajmy tylko najbardziej potrzebne rzeczy i niezbędną ilość pieniędzy. Warto wyposażyć się też w wodoodporne etui do pływania, do którego można włożyć pieniądze czy telefon. Nie pozostawiajmy wartościowych przedmiotów bez nadzoru. Często to okazja czyni złodzieja - dodaje podinsp. Ciska.

Najczęściej łupem plażowych złodziei padają telefony komórkowe, torebki, plecaki, portfele i dokumenty oraz kluczyki samochodowe. Zdarza się, że znika też garderoba.

Jagoda na plaży w Brzeźnie straciła buty. Nie żadne markowe, tylko zwykłe trampki z supermarketu. - Pewnie złodziej myślał, że ukryłam w butach złotą kartę albo kluczyki do lamborghini. Ukradł mi buty za kilkadziesiąt złotych, a obok na ręczniku leżały też moje okulary przeciwsłoneczne, warte dwa razy tyle. Ich nie wziął. Chyba jakiś nierozgarnięty był. Albo początkujący - mówi mieszkanka Gdańska.

Ale zdarza się, że złodzieje puszczają turystów w przysłowiowych skarpetkach. Kilka lat temu jeden z turystów zasnął na plaży na Stogach. Kiedy się obudził, nie było już żadnych jego rzeczy. Stracił ubranie, buty, dokumenty, telefon i portfel. Został w samych kąpielówkach. Na szczęście wezwana przez straż miejską rodzina mężczyzny przywiozła mu ubranie i odwiozła do domu.

Jak nie dać się okraść na plaży?

Dokładnych policyjnych statystyk dotyczących kradzieży na plażach nie ma. Te drobne często - jak słyszymy - nie są nawet zgłaszane.

A jak nie dać się okraść i przechytrzyć plażowego złodzieja? Istnieje wiele patentów na sprytne ukrycie swoich rzeczy, np. zawinięcie kluczyków w dziecięcą pieluchę. Niektórzy chowają kosztowności w pustych pojemnikach po kosmetykach albo zakopują cenne rzeczy w piasku pod leżakiem. Można też poprosić sąsiada, który wypoczywa obok, o przypilnowanie naszych rzeczy. Ale to też bywa ryzykowne. - Niektórzy złodzieje udają miłych i uczynnych plażowiczów, a następnie znikają z naszymi kosztownościami. W przypadku plażowych sąsiadów warto zachować zasadę ograniczonego zaufania - radzi Ciska.

Żeby zwiększyć bezpieczeństwo w czasie wakacji, w rejon pasa nadmorskiego w Gdańsku skierowano dodatkowe patrole policji. Ich służbę finansuje miasto.