,
Obserwuj
Pomorskie

Agnieszka Pomaska znowu triumfuje. Patryk Jaki musi ją przeprosić. Jest wyrok sądu

PAP/tokfm.pl
3 min. czytania
06.10.2023 14:06
Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił zażalenie Patryka Jakiego z Suwerennej Polski na postanowienie Sądu Okręgowego w Gdańsku, który nakazał europosłowi m.in. przeproszenie w mediach społecznościowych posłankę Agnieszkę Pomaską z Koalicji Obywatelskiej. Spór dotyczył zdjęcia posłanki stojącej obok samochodu z wulgarnym napisem. Wyrok jest prawomocny.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl / Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

Sąd Apelacyjny w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym oddalił zażalenie europosła Patryka Jakiego na postanowienie Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 3 października 2023 roku - poinformowała PAP koordynator ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu Anna Kanabaj-Michniewicz. Wyjaśniła, że posiedzenie sądu odbyło się w czwartek.

- Sąd Apelacyjny stwierdził, że użycie przez uczestnika [Patryka Jakiego - przypis red.] sformułowania 'wulgarni zdrajcy', które zostało także, a może nawet w szczególności, odniesione do wnioskodawczyni (przy jej nazwisku) [Agnieszki Pomaskiej - przypis red.], w zestawieniu jej wizerunku z samochodem, na którym znajduje się obraźliwy napis, jest informacją, która w sposób nieprawdziwy określa wnioskodawczynię (kandydatkę na posła) jako osobę wulgarną - podała.

Zdaniem sądu nie zostało wykazane, że miała ona jakikolwiek wpływ na treść kartki w samochodzie, obok którego przechodziła. - To nie był pojazd wnioskodawczyni ani jej komitetu wyborczego i co istotne, wnioskodawczyni nie promowała zdjęcia z tym pojazdem w ramach własnej kampanii wyborczej, co mogłoby dopiero wskazywać, że ma związek z wulgarną treścią kartki na tylnej szybie samochodu - przekazała Kanabaj-Michniewicz.

- Jeżeli chodzi o określenie 'zdrajcy', które z treści wpisu na portalu internetowym należy wiązać z wnioskodawczynią, to Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że zarzut zdrady jest oskarżeniem, pod którym kryje się informacja w celu aktywizacji negatywnego elektoratu, w sytuacji, gdy posądzenie wnioskodawczyni o zdradę - w rozumieniu skarżącego - nie ma uzasadniania w jej konkretnych działaniach" - wskazała przedstawicielka sądu.

Zaznaczyła, że "przypisywane są one przez uczestnika postępowania ogólnie członkom partii, którą reprezentuje wnioskodawczyni, jednak w swoich zeznaniach nie wskazał on na konkretne zachowania kandydatki tej partii, które miały cechy 'zdrady', nawet tak rozumianej, jak przedstawił je uczestnik na rozprawie przez Sądem Okręgowym. W rezultacie, nie wiadomo, na czym owa zdrada wnioskodawczyni ma polegać i jak weryfikować informację o jej zdradzie" - podała.

W przesłanej PAP informacji przedstawicielka sądu przekazała, że "reakcja na oczywiście wulgarny napis, który nie powinien być promowany - Sąd Apelacyjny podkreślił, że taka forma prezentacji poglądów politycznych, jak na kartce w samochodzie, zasługuje na krytykę - wbrew odmiennej ocenie skarżącego, nie jest w tym przypadku tylko przejawem swobody wyrażania poglądów, ponieważ komentarz uczestnika dotyczy kandydatki na posła (zostało wykorzystane nazwisko i wizerunek wnioskodawczyni) i w stosunku do niej zawiera nieprawdziwe informacje".

Dodała, że takie informacje w kampanii wyborczej mają swoją sankcję wynikającą z art. 111 § 1 Kodeksu wyborczego i dlatego zastosowanie tego przepisu przez Sąd I instancji poprzez zakazanie uczestnikowi rozpowszechniania przedmiotowych informacji w stosunku do wnioskodawczyni, nakazanie przeprosin i zapłaty na rzecz organizacji pożytku publicznego niewygórowanej kwoty, nie wywołuje wątpliwości Sądu Apelacyjnego.

Od postanowienia Sądu Apelacyjnego nie przysługuje skarga kasacyjna. Podlega ono natychmiastowemu wykonaniu. Oznacza to, że europoseł Jaki, zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku wydanym we wtorek, ma "zakaz rozpowszechniania nieprawdziwej informacji w stosunku do wnioskodawczyni Agnieszki Pomaskiej, że 'jest wulgarnym zdrajcą'". Europoseł musi przeprosić w terminie 48 godzin od uprawomocnienia się orzeczenia poprzez zamieszczenie na okres 7 dni na portalu Meta (dawniej Facebook) na jego koszt przeprosin o następującej treści: "Przepraszam panią Agnieszkę Pomaską za użycie w stosunku do niej słów, że jest wulgarnym zdrajcą".

Ponadto sąd I instancji nakazał europosłowi wpłacenie kwoty 1,5 tys. zł na rzecz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Warszawie w terminie 7 dni od uprawomocnienia się postanowienia.

Oni też musieli przepraszać

To kolejny prawomocny wyrok w procesie wyborczym w tej sprawie. Wcześniej Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał przeproszenie posłanki Pomaskiej przez wiceministra Jarosława Sellina (PiS) oraz europosłankę Annę Zalewską (PiS). Sąd wyższej instancji, podobnie jak w przypadku europosła Jakiego, oddalił ich zażalenia, czym uprawomocnił wyrok wydany w I instancji.

Wiceminister Jarosław Sellin i europosłanka Anna Zalewska w środę przeprosili posłankę Pomaską na platformie X (dawniej Twitter) umieszczając wpisy, które nakazał im sąd.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>