Poszukiwania Grzegorza Borysa. W czwartek w całej Polsce zawyją syreny
"W czwartek 2 listopada o godz. 18 we wszystkich jednostkach #PSP i #OSP, włączmy sygnały świetlno-dźwiękowe i oddajmy hołd śp. sekc. Bartoszowi Błyskala strażakowi - nurkowi SGRWN z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, który zmarł w skutek wypadku podczas prowadzonych działań. Cześć Jego pamięci" - poinformował w mediach społecznościowych Andrzej Bartkowiak, Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej.
Błyskal zmarł w środę (1 listopada). Strażak-nurek brał udział w akcji poszukiwawczej Grzegorza Borysa. Nieprzytomnego wyciągnięto go ze zbiornika wodnego przy ul. Lipowej i ul. Źródło Marii w Gdyni.
Śledztwo prokuratury
Oficer prasowy straży pożarnej w Gdańsku bryg. Jacek Jakóbczyk podał jedynie krótko, że pod wodą doszło do wypadku nurkowego. W czwartek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie. - Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Sprawdzamy, jaka była przyczyna zgonu i czy spełnione były wszystkie normy bezpieczeństwa - powiedział PAP Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Działania strażaków-nurków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego "Gdańsk" były prowadzone w środę od rana na wniosek policji. Przy mokradłach nieopodal Źródła Marii, w piątek 20 października - po zabójstwie 6-latka - pies tropiący zgubił trop za poszukiwanym Grzegorzem Borysem. Według pierwszych informacji właśnie tamtędy miał uciekać 44-latek.
Gdzie ukrywa się Grzegorz Borys? 'Jesteśmy pewni'. Dotarli do zdjęć
Grzegorz Borys dalej na wolności
Czwartek (2 listopada) jest już 14. dniem poszukiwań Grzegorza Borysa, podejrzanego o zabójstwo swojego 6-letniego syna. Pomorska policja podała rano, że - mimo tragedii, do której doszło dzień wcześniej - akcja nie ustaje. Zaangażowanych w nią pozostaje około tysiąca funkcjonariuszy z policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej oraz Żandarmerii Wojskowej.
Przypomnijmy - do zbrodni na 6-latku doszło w piątek (20 października) w bloku przy ul. Górniczej w Gdyni Fikakowie. Dziecko miało ciętą ranę szyi, co potwierdziła prokuratura po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
Dzień później śledczy wydali postanowienie o przedstawieniu Grzegorzowi Borysowi zarzutu przestępstwa z art. 148 par. 2 pkt 1 Kk, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Skierowano również wniosek do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. W ubiegłym tygodniu Interpol wystawił 'czerwoną notę' za poszukiwanym.
Czy Grzegorz Borys żyje? Znany profiler kreśli scenariusz i zwraca uwagę na 'jedno słowo'
Źródło: PAP