,
Obserwuj
Pomorskie

Obietnice, oczekiwania i groźby, czyli "superwtorek" w kampanii w Gdyni

3 min. czytania
19.03.2024 17:03
Kampania wyborcza przyspiesza. W Gdyni w miasto ruszyli najpoważniejsi kandydaci na prezydenta - niemal w tym samym czasie konferencje prasowe zwołało aż troje z pięciu pretendentów do najważniejszego miejskiego urzędu w tym mieście.
|
|
fot. Paweł Radzewicz / TOK FM

Tematem dnia i jednym z ważniejszych wątków całej kampanii w Gdyni - według komitetu Gdyński Dialog - jest funkcjonowanie spółki Eko Dolina, czyli zakładu zagospodarowania odpadów. Jak przekonywali działacze, zakład jest uciążliwy dla okolicznych mieszkańców, którzy borykają się z nieprzyjemnym zapachem. Ponadto Eko Dolina - zdaniem Gdyńskiego Dialogu - jest niedofinansowana i istnieje poważne zagrożenie dla jej funkcjonowania w najbliższych latach.

- Obecna kwatera składowa, według oficjalnych wyliczeń, zapełni się do 2030 roku, a według nieoficjalnych - do połowy 2028 roku. Skuteczność ręcznego sortowania jest niska, co skutkuje tym, że do kompostowni trafia materiał źle oczyszczony (...), który potem jest źródłem odoru. Jest go też zbyt dużo - mówiła Aleksandra Kosiorek, kandydatka na prezydenta Gdyni z Gdyńskiego Dialogu. Podkreślała, że spółka stoi przed koniecznością pilnych inwestycji: najpierw zatrudnienia większej liczby pracowników do ręcznego sortowania, potem zautomatyzowania tego procesu.

Dwa torty na wyborczym ogniu, czyli jak Gdynia obchodzi 100-lecie w 98. urodziny

- Poważne wątpliwości budzi także kompostowanie - mówiła dalej Kosiorek. - Nasze informacje wskazują, że nie odbywa się ono prawidłowo (...). Przy takim sposobie funkcjonowania, tak czy inaczej, za chwilę staniemy przed koniecznością inwestycji sięgających setek milionów złotych - ostrzegała. - Sytuacja zaczyna przypominać Titanica płynącego na zderzenie z górą lodową - dodała obrazowo.

W stronę zielonej energii

Tadeusza Szemiot - kandydat Koalicji Obywatelskiej, ruchów miejskich i Lewicy - skupił się we wtorek na energetycznej transformacji. Jak mówił, potrzebne są programy wsparcia dla energetyki w Gdyni, które pomogą nadrobić opóźnienia w zakresie dekarbonizacji kraju, jak również przyspieszyć modernizację sieci energetycznych.

Zdaniem Szemiota w Gdyni należy wprowadzić politykę aktywniejszego wspierania i informowania mieszkańców o możliwościach zdobycia pieniędzy na odnawialne źródła energii. - Mam na myśli to, że gdyńscy urzędnicy powinni wyjść z urzędu i formułować bardzo konkretne oferty dla konkretnych wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, bo to one mają mniejsze możliwości dofinansowania - przekonywał.

Jak mówił, chciałby, aby Gdynia 'co roku przeznaczała około 5 milionów złotych na dofinansowywanie instalacji fotowoltaicznych we wspólnotach mieszkaniowych i spółdzielniach'. - 15 milionów złotych powinno być rokrocznie wydatkowane na to, żeby gdyńskie budynki komunalne dysponowały odpowiednimi instalacjami fotowoltaicznymi - niezależnie od tego, czy uda się pozyskać finansowanie zewnętrzne - przekonywał kandydat KO.

'Rakieta Iskander wystrzelona na Gdyniń dotrze w 3 minuty'. Gdzie można się schować?

Na deser - obietnica basenu

Przed kamery we wtorek wyszedł też urzędujący prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Jego wystąpienie miało związek z funkcjonowaniem miasta, ale przed wyborami nawet urzędowe aktywności, chcąc nie chcąc, są częścią kampanii, zwłaszcza gdy są to zapowiedzi konkretnych inwestycji.

- Zgodnie z harmonogramem ogłosiliśmy przetarg na realizację nowego basenu miejskiego - mówił prezydent. - Powstanie tu obiekt bardzo nowoczesny, oczekiwany przez mieszkańców. Nowa gdyńska pływalnia na mapie Gdyni z pewnością służyć będzie dzieciom i młodzieży z naszych placówek edukacyjnych, a także pozwoli na rozwijanie pasji wśród mieszkańców - dodawał Szczurek, pokazując teren przyległy do szkoły w dzielnicy Chwarzno-Wiczlino.

Kryta pływalnia o długości 25 metrów ma powstać w formule 'zaprojektuj i wybuduj'. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład w kwocie 30 milionów brutto.

'Czas merytorycznej rozmowy'

- Dla mnie to nie jest półmetek kampanii, bo dla mnie kampania zaczyna się następnego dnia po wyborach i trwa tyle, ile trwa kadencja - mówił Szczurek pytany, jak ocenia tegoroczny wyścig do fotela prezydenta miasta. - Myślę, że [kampania] to jest czas merytorycznej rozmowy i bardzo się cieszę, że ta rozmowa przebiega w prawdziwie merytorycznym duchu - dodawał. Wojciech Szczurek rządzi Gdynią od 1998 roku. Jeśli wygra, będzie to jego ostatnia kadencja.