,
Obserwuj
Polska

"Rakieta Iskander wystrzelona na Gdynię dotrze w 3 minuty". Gdzie można się schować?

oprac. AS tokfm.pl, Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
16.03.2024 13:18
W Polsce schronów jest tak mało, że w przypadku zagrożenia, miejsce w nich znajdzie jedynie ok. 4 proc. ludności. Jak rozwiązać ten problem? Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa Marcina Samsela, najważniejsze to przygotowanie tzw. doraźnych miejsc schronienia. Jak mówił w TOK FM, przykład warto wziąć z Izraela.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że tylko niecałe 4 proc. mieszkańców Polski znalazłoby dziś bezpieczne schronienie. Budowle, które były sklasyfikowane jako schrony, okazały się zdewastowane, niehermetyczne, nie miały urządzeń filtrowentylacyjnych.

Jak wyjaśnił w TOK FM Marcin Samsel, 'w przypadku wojny nie wszyscy będą potrzebowali schronienia, czy schronów jako takich'. Rozmówca Mikołaja Lizuta dodał, że miejsca w schronach będą potrzebne przede wszystkim tym, którzy mieszkają w pobliżu celów wojskowych czy obiektów infrastruktury krytycznej. - Jeżeli mieszkamy w miejscowości, gdzie nic nie ma, albo nie będzie w czasie działań wojennych, to jest bardzo nikłe prawdopodobieństwo, że to miejsce stanie się celem - uspokajał ekspert do spraw bezpieczeństwa z Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni.

Samsel przyznał, że zainteresowanie się sprawą schronów to dobry znak, ale decyzje dotyczące poprawy sytuacji powinny być podejmowane z głową. I nie można zapominać, że budowa schronów nie trwa krótko. - To jest dekada, żebyśmy je zbudowali i to w minimalnym stopniu. To kwestie własnościowe, budowy, olbrzymich kosztów - wyliczał gość "A Teraz Na Poważnie".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Brakuje schronów. Gdzie można się schronić, kiedy rosyjska rakieta leci tylko 3 minuty?

Znacznie ważniejsze od realizacji wielkich planów budowy schronów jest - zdaniem eksperta - przygotowanie doraźnych miejsc schronienia. To one mogą chronić przed zawaleniem się budynku, czy odłamkami pocisków. - To mogą być piwnice, wózkarnie, wyłączone z użytku części podziemnych garaży wybudowane w odpowiedniej technologii - mówił Samsel. Taki model ochrony obowiązuje np. w Szwecji, częściowo w Finlandii. Tam decyzje dotyczące przygotowania miejsc schronienia podejmują władze lokalne. - Wtedy się opróżnia te pomieszczenia, wstawia się tam siedzenia, fotele, krzesła dla ludzi, zbiorniki z wodą itd. - opisywał.

Wszystkie tego typu miejsca muszą być wentylowane, znajdować się tam powinny środki do udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej.

Finowie od lat szykują się do wojny. Zasada 72 godzin. Warto się od nich uczyć

- Potrzebujemy schronów na wzór Izraela, schronów, do których możemy dotrzeć w trakcie 2-3 minut - uważa ekspert do spraw bezpieczeństwa z Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni. Dlaczego? Samsel wyjaśnił to na konkretnym przykładzie.

- Mieszkam w Gdyni, 60 km w linii prostej mam obwód królewiecki. Rakieta Iskander czy Kalibr wystrzelona na Gdynię dotrze mniej więcej w 2,5 - 3 minuty; a przygotowanie wyrzutni to jest około 10-15 minut. Pytanie, gdzie dotrę (w tak krótkim czasie)? Ze swoją rodziną mogę dotrzeć tylko tam, gdzie jest bardzo blisko - najczęściej w moim budynku, gdzie jest miejsce doraźnego schronienia. Taki system doraźnych miejsc schronienia istnieje w Izraelu - podsumował rozmówca Mikołaja Lizuta.

Tutaj dom kosztuje mniej niż kawalerka w Warszawie. 'To mit, że jest drogo'