Wybory w Gdyni. Wyciekło nagranie. Kandydatka żąda przeprosin
Polityczny pożar wywołało nagranie rozmowy z nowo wybraną radną Koalicji Obywatelskiej Larysą Kramin. - Na nagraniach, które dostaliśmy, słychać, jak nowa radna - zapytana przez wyborcę na kogo głosować - zamiast zachwalać swojego kandydata, zajęła się dyskredytowaniem Aleksandry Kosiorek. Sugerowała jej niesamodzielność. Mówiła, że na jej plecach do miasta wejdzie PiS - relacjonowała na konferencji Natalia Kłopotek-Główczewska, rzeczniczka i nowa radna Gdyńskiego Dialogu, czyli inicjatywy, której przedstawicielką jest także Kosiorek.
- Na przekazanej nam informacji z wewnętrznej grupy dla radnych KO też widać jasną zachętę do wysyłania informacji sugerującej możliwość koalicji Gdyńskiego Dialogu z PiS - wskazywała dalej działaczka.
Wybory w Gdyni. Kto gra z PiS-em?
Swoich słów radna KO Larysa Kramin się nie wypiera. Podkreśla za to, że została nagrana bez swojej wiedzy, co - jej zdaniem - może sugerować pułapkę.
- Podszedł do mnie młody mężczyzna, zadał jedno pytanie o zaplecze polityczne Aleksandry Kosiorek związane z partią PiS - tłumaczyła w rozmowie z TOK FM radna KO. - Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, na podstawie informacji ujawnionych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska, że zaplecze wyborcze pani Aleksander Kosiorek związane jest z PiS - trzymała się swojego stanowiska Kramin. Nawiązała do tego, że jeden z głównych graczy Gdyńskiego Dialogu - szef kampanii Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski - pracował przed laty w biurze posła Marcina Horały.
- Chciałabym podkreślić, że rozmowa została nagrana bez mojej zgody - kontynuowała Kramin. - Wygląda na to, że ta osoba była podstawiona i celowo zadawała konkretne pytanie. Pragnę zaznaczyć, że wobec Aleksandry w mojej wypowiedzi nie było żadnych obelżywych słów ani wulgaryzmów - zapewniała radna.
Choć sama wypowiedź Larysy Kramin może brzmieć niewinnie, to przy silnej polaryzacji politycznej całego kraju 'przyklejanie' do PiS może skutkować wywoływaniem skrajnych emocji, o czym przekonywali działacze Gdyńskiego Dialogu.
- Niepokoi nas to, że są już pierwsze incydenty związane z hejtem - przekonywała nowo wybrana radna GD Emilia Rogała. - Na sobotnim spacerze podeszła do Aleksandry osoba, mówiąc do niej "farbowana szmato". To staje się po prostu bardzo niebezpieczne i może doprowadzić do tragedii - mówiła z wyraźnym wzburzeniem w głosie.
Wybory w Gdyni. Współpraca po wyborach wisi na włosku?
Atmosfera pomiędzy uczestnikami wyścigu do fotela prezydenta Gdyni wyraźnie zgęstniała. Mimo że jeszcze niedawno kandydaci nie szczędzili sobie ciepłych słów i zapowiadali współpracę. Teraz kandydat KO Tadeusz Szemiot broni swojej radnej.
- Larysa Kramin wyraziła swoją prywatną opinię w prywatnej rozmowie, do czego ma pełne prawo - stwierdził. - Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski współpracował wcześniej z PiS i [Larysa Kramin] nie przepada za nim, nie lubi go i ma do tego pełne prawo. Osoba, z którą rozmawiała Larysa Kramin, sama o to spytała i to był komentarz - ucinał Szemiot.
Do sprawy odniosła się też sama Kosiorek. Powiedziała, że 'środowisko Koalicji Obywatelskiej robi wszystko, żeby ich współpraca po wyborach nie była możliwa'. - Chciałam zaapelować do pana Tadeusza Szemiota, żeby to zatrzymał. Żądam i oczekuję, żeby zatrzymał hejt, który rękami jego współpracowników leje się na moją głowę - grzmiała kandydatka.
- Mam 39 lat i jeszcze nikt nigdy nie dał rady mną sterować. Stałam pod sądami w obronie sądownictwa, stałam z kobietami w obronie praw kobiet. Od tamtego czasu, czyli od 2016 roku, aktywnie działam na rzecz praw prokreacyjnych kobiet i nie da się zarzucić mi, że mogę być sterowane przez PiS - mówiła.
Przeprosiny albo proces
Kosiorek poinformowała również, że od radnej Kramin oczekuje 'publicznych przeprosin'. W przeciwnym razie zapowiedziała, że pójdzie do sądu. Jak zadeklarowała, nie planuje procesu w trybie wyborczym (gdzie sąd ma 24 godziny na wydanie wyroku). Przekonywała, że aktualnie woli zajmować się kampanią niż procesem, a do sprawy wróci po wyborach.
Larysa Kramin - zapytana przez TOK FM, czy planuje przeprosiny - odpowiedziała, że nie widzi takiej potrzeby.
Druga tura wyborów odbędzie się 21 kwietnia.