Psychiatrzy i ich pacjenci mają dość. Wyszli na ulice Warszawy
Ulicami Warszawy przeszedł w czwartek Żółty Marsz. Lekarze-psychiatrzy i ich pacjenci domagali się, by w Polsce szybciej powstawały centra zdrowia psychicznego. Wyliczali, że Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o odsetek środków na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień w ramach całości wydatków na zdrowie.
- Przez Warszawę przemaszerwali lekarze-psychiatrzy i ich pacjenci;
- Protestowali pod Ministerstwem Zdrowia przeciwko niskim nakładom na opiekę psychiatryczną;
- Podczas Nadzwyczajnego Kongresu Zdrowia Psychicznego poinformowano o decyzji Ministerstwa Zdrowia na temat kontynuacji pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego na dotychczasowych zasadach;
Uczestnicy marszu początkowo planowali iść przed Sejm, ale zmienili plany po tym, jak nikt z kierownictwa resortu zdrowia nie pojawił się na organizowanym przez nich Nadzwyczajnym Kongresie Zdrowia Psychicznego. To terapeuci, lekarze-psychiatrzy, a także sami pacjenci.
Jak przekonywali przed Ministerstwem Zdrowia, "nie może być tak, że ekonomiczni doktrynerzy i urzędnicy będą decydowali za obywateli, co jest im w kryzysie zdrowia psychicznego potrzebne".
Nie zgadzają się oni na, ich zdaniem, zbyt niskie nakłady na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień. - Budżet przeznaczony na psychiatrię w Polsce jest najniższym budżetem w Europie. Średnia europejska to osiem procent, u nas to cztery i pół, a obcięcie finansowania na centra zdrowia psychicznego spowodowało, że cofnęliśmy się do trzech. My wnioskujemy o sześć procent - mówił w rozmowie z reporterem TOK FM jeden z uczestników Żółtego Marszu.
Zapowiedź ministerstwa w sprawie centrów zdrowia psychicznego
Celem zorganizowanego w czwartek Nadzwyczajnego Kongresu Zdrowia Psychicznego była obrona modelu opieki realizowanego w pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego. Wcześniej Ministerstwo Zdrowia i NFZ m.in. podczas posiedzeń rady ds. zdrowia psychicznego przy ministrze zdrowia zapowiadały zmiany modelu finansowania CZP, który opiera się na ryczałcie przekazywanym przez NFZ na mieszkańca. Protestujące środowiska, m.in. psychiatrów, psychoterapeutów, asystentów zdrowienia i pacjentów, obawiały się nowych zasad finansowania CZP.
Centra zdrowia psychicznego w formule pilotażu mają działać do końca 2025 r. Pilotaż ten rozpoczął się w 2018 r. Oparty jest na koncepcji psychiatrii środowiskowej, czyli odejściu od leczenia szpitalnego, które ma być przeznaczone dla pacjentów w stanach ostrych. CZP skupiają się na opiece zorganizowanej blisko pacjenta w mniejszych ośrodkach pomocy medycznej, zapobieganiu kryzysom psychicznym, a gdy do nich dojdzie - szybkim przywróceniu do równowagi. Swoją działalnością obejmują połowę kraju.
Pytania o dalsze finansowanie CZP oraz rozszerzenie ich sieci na całą Polskę lekarze i pacjenci stawiali jeszcze pod koniec września, kiedy w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia na 2026 r. nie było środków na dalsze funkcjonowanie centrów. NFZ i resort zdrowia tłumaczyły, że nie ma w planie tych wydatków, ponieważ formalnie nie zapadła decyzja o przedłużeniu pilotażu. O tym, że decyzja w sprawie przedłużenia pilotażu w Ministerstwie Zdrowia zapadła, poinformował podczas spotkania z dziennikarzami na początku października wiceszef resortu Tomasz Maciejewski. Na razie nie opublikowano projektu rozporządzenia w tej sprawie.
Do deklaracji MZ odniosła się w czwartek przewodnicząca Ogólnopolskiego Stowarzyszenia CZP dr Izabela Ciuńczyk. - Jest zapowiedź Ministerstwa Zdrowia, że pilotaż w następnym roku będzie kontynuowany w oparciu o te same zasady, na których funkcjonuje od 2018 r. - powiedziała podczas Nadzwyczajnego Kongresu Zdrowia Psychicznego. - Centra Zdrowia Psychicznego to miejsca, w których tworzy się sieć wsparcia społecznego i gdzie współpracujemy międzysektorowo. Bez tej współpracy nie byłoby pomocy w zdrowieniu dla osób w kryzysach psychicznych - podkreśliła.
Źródło: TOK FM, PAP