Rosyjskie drony zestrzelone nad Polską [GALERIA ZDJĘĆ]
W namierzono 19 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony - informację tę przekazał premier Donald Tusk. Jak podał, zestrzelono te, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie. Po godz. 13.00 wiadomo było o znalezieniu szczątków ośmiu dronów i jednego pocisku.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
19 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej
Pierwsze naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej zanotowano około godz. 23.30 we wtorek, a ostatnie około godz. 6.30 w środę. Premier Donald Tusk przekazał, że zanotowano i precyzyjnie namierzono 19 naruszeń przestrzeni powietrznej, jednak nie są to ostateczne dane. Podkreślił, że po raz pierwszy w czasie tej wojny spora część dronów nadleciała nad Polskę bezpośrednio z Białorusi.
Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie - co najmniej trzy - zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo - przekazał szef rządu, ale zastrzegł, że te dane mogą się zmienić. Ostatni dron został zniszczony o godz. 6.45.
Ile dronów znaleziono?
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka poinformowała po godz. 11.00, że znaleziono siedem dronów i szczątki pocisku. Szczątki dronów odnaleziono w woj. lubelskim w miejscowościach: Czosnówka (pow. bialski), Cześniki (pow. zamojski), Wyryki (pow. włodawski), Krzywowierzba-Kolonia (pow. parczewski), Wohyń (pow. radzyński); w woj. łódzkim - niedaleko Mniszkowa (pow. opoczyński) oraz w woj. warmińsko-mazurskim - w miejscowości Oleśno (pow. elbląski).
Po godz. 13.00 sekretarz gminy Stary Brus Andrzej Ćwirta poinformował PAP, że według wstępnych informacji dron spadł też na pole w miejscowości Wielki Łan (pow. włodawski, woj. lubelskie). W miejscach znalezienia szczątków pracują służby i prokuratura.
Według gen. Romana Polko, byłego dowódcy jednostki specjalnej GROM - który komentował wydarzenia z nocy na antenie TOK FM - demonstracja siły ze strony rosyjskiej i białoruskiej ma na celu prowokację i przetestowanie spójności Sojuszu Północnoatlantyckiego i systemów NATO. - Reakcja była bardzo dobra. System zadziałał - ocenił w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.
- Nareszcie nie było zahamowań przed tym, by zwalczać drony, które przekraczają polską granicę - stwierdził gen. Polko. Były dowódca jednostki specjalnej GROM przyznał, iż ma nadzieję, że w przypadku kolejnej, podobnej sytuacji, polskie służby będą działać "równie decyzyjnie, konsekwentnie i skutecznie". - Tylko taki język rozumie Rosja. Taki język przyjął Ronald Reagan, żeby pokonać Rosję w zimnej wojnie - przypomniał gość TOK FM.
Źródła: PAP, TOK FM