,
Obserwuj
Śląskie

Akt oskarżenia ws. ksenofobicznego ataku w Częstochowie. "Uderzył w twarz"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
05.11.2025 14:55

Za znieważenie i stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej odpowie przed sądem 28-latek, który kilka miesięcy temu w śródmieściu Częstochowy zaatakował obywatela Bułgarii. Uderzając go pięścią w twarz, złamał mu dwa zęby.

fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl
  • Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 28-letniemu Adrianowi J., zarzucając mu przestępstwa o podłożu narodowościowym;
  • Mężczyzna częściowo przyznał się do winy, tłumacząc, że uderzył obywatela Bułgarii w wyniku rzekomej prowokacji jego znajomej;
  • Oskarżony był już wcześniej wielokrotnie karany, a za obecne czyny grozi mu do 7,5 roku więzienia.

O skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Adrianowi J. poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ.

29 czerwca br. obywatel Bułgarii był na pl. Biegańskiego w Częstochowie w towarzystwie znajomej. Wtedy podszedł do nich 28-letni Adrian J., który znieważył obcokrajowca wulgarnymi słowami, a następnie uderzył go pięścią w twarz, łamiąc mu dwa zęby. Napastnika ujęli wezwani na miejsce policjanci.

Redakcja poleca

28-latek oskarżony o pobicie obcokrajowca. Tak tłumaczył się w prokuraturze

Prokurator przedstawił Adrianowi J. zarzut popełnienia przestępstw znieważenia obywatela Bułgarii oraz stosowania wobec niego przemocy z powodu przynależności narodowej. "Przesłuchany przez prokuratora podejrzany częściowo przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i wyjaśnił, że został zaatakowany przez koleżankę Bułgara, gdy zwrócił jej uwagę, iż ma za krótką spódniczkę. Wtedy uderzył pokrzywdzonego w twarz, gdyż ten również chciał go zaatakować" - opisał prok. Ozimek w komunikacie.

Po przedstawieniu zarzutów Adrian J. trafił pod dozór policji, prokurator zakazał mu też zbliżania się do pokrzywdzonego i kontaktowania z nim. Mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie karany za przestępstwa z użyciem przemocy.

"Zarzucane oskarżonemu przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat. Z uwagi popełnienie przez niego przestępstwa w warunkach recydywy oraz chuligański charakter czynu sąd może wymierzyć mu karę do górnej granicy zagrożenia zwiększonego o połowę" - zaznaczył rzecznik prokuratury.

Posłuchaj:

Źródło: PAP