advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Gigant chce redukcji, związkowcy kręcą nosem. "120 tys. zł to żadne pieniądze"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
2 min. czytania
26.06.2024 15:10
Polska Grupa Górnicza chce zredukować zatrudnienie wprowadzając program dobrowolnych odejść. Prezes spółki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" podkreślił, że PGG nie planuje nagłych zwolnień, zdradził natomiast, że program dotyczyłby dwóch tysięcy pracowników, a jego koszt może wynieść w ciągu pięciu lat ponad pół mld zł.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Leszek Pietraszek, prezes PGG (od 18 marca 2024 r.) powiedział w wywiadzie dla 'Rzeczpospolitej', że spółka zaproponowała zmiany w ustawie o funkcjonowaniu sektora węgla kamiennego i nowelizację tego aktu prawnego. "Proponujemy umieszczenie w ustawie zapisów o dobrowolnych odejściach. Obecnie ten program uruchamiany jest tylko wtedy, kiedy zamykamy kopalnie. My chcielibyśmy jednak móc te programy uruchomić wcześniej, niezależnie od obecnych zapisów w ustawie. Pracownik, który chciałby odejść, otrzymałby niższą jednorazową wypłatę bądź kwota odprawy (wyższa) byłaby mu wypłacana w miesięcznych transzach przez okres pięciu lat" - wyjaśniał.

Prezes ogłasza, spółka milczy 

Po wypowiedziach prezesa, spółka nabrała wody w usta. Biuro prasowe PGG poinformowało nas jedynie, że program jest nie jest jeszcze gotowy.

Bogusława Hutka, szefa górniczej "Solidarności" nie dziwią plany spółki, o których dowiedział się z mediów. - Kopalnie schodzą z wydobycia i to drastycznie. Przy takim zatrudnieniu koszty będą rosły i na koniec roku może się okazać, że niektóre kopalnie mają duże straty - przyznaje związkowiec. Z wyliczeń prezesa PGG przedstawionych w 'Rzeczpospolitej' wynika, że dzięki programowi dobrowolnych odejść, spółka byłaby w stanie zaoszczędzić kilka miliardów złotych na bieżącą działalność związaną z ponoszeniem kosztów zatrudnienia. Z końcem zeszłego roku PGG zatrudniała ponad 37 tys. osób. I choć kopalnie spółki wydobywają coraz mniej węgla, to zatrudnienie w ciągu 2023 r. wzrosło o 346 osób!

Śląskie. Ekologom nie podobają się plany prywatnej kopalni. 'To igranie z naszym bezpieczeństwem'

Przewodniczący górniczej "Solidarności" zastanawia się tylko, jakie odprawy zostaną zaproponowane. Uważa, że 120 tys. zł, które otrzymywali ostatnio górnicy z likwidowanych zakładów, którzy przechodzili do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, to za mało. - Dziś, w tych realiach, 120 tys. zł to nie są żadne pieniądze. Głośno się mówi o 300-320 tys. zł – podkreśla Hutek. Dodaje, że nie wie, czy skromniejsze odprawy zachęcą zwłaszcza młodych ludzi do odejścia z kopalń w czasach, gdy rynek pracy się kurczy. - Firmy okołomotoryzacyjne na Śląsku zaczynają zwalniać i my mamy mnóstwo podań o pracę w kopalniach – informuje związkowiec.

Zapytaliśmy w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, ilu górników do tej pory skorzystało z odpraw w ramach umowy społecznej z 2021 roku. Z informacji Mariusza Tomalika, rzecznika SRK wynika, że wypłacone przez spółkę jednorazowe odprawy pieniężne otrzymało w sumie 921 osób, na łączną kwotę nieco ponad 110,5 mln zł netto.

PGG to największa polska spółka węglowa z siedzibą w Katowicach. W jej skład wchodzi obecnie siedem kopalń.

Posłuchaj podcastu!

Sprawdź, co jeszcze mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Tylko dzisiaj TOK FM Premium w cenie 99 zł na rok. Wejdź tutaj>>>