,
Obserwuj
Śląskie

Co wybija karasie w Kanale Gliwickim? "Uszkadza nerki i wątrobę"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
2 min. czytania
28.04.2025 14:23
1800 kilogramów śniętych ryb w Odrze oraz 800 kilogramów w Kanale Gliwickim - takie ilości odłowili pracownicy Wód Polskich w Gliwicach od połowy kwietnia. Wiadomo już, że przyczyną śmierci ryb w kanale był wirus, a nie złota alga.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach zbadał śnięte ryby odłowione z Kanału Gliwickiego;
  • Przyczyną śnięcia karasi jest obecność wirusa - podają Wody Polskie;
  • Wirus, który powoduje pomór karasi, nie jest groźny ani dla ludzi, ani dla innych zwierząt;
  • W próbkach nie znaleziono złotej algi, ale i tak wprowadzane są działania profilaktyczne.

Blisko 200 pracowników Wód Polskich rotacyjnie patroluje Kanał Gliwicki i okolice. Są to tak patrole prewencyjne i interwencyjne. Sytuacja nie jest dobra. Od połowy kwietnia z kanału odłowiono 800 kilogramów śniętych ryb. Są to głównie karasie srebrzyste. Sprawie przyjrzał się Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach.

- Mamy już wyniki badań ryb odłowionych z Kanału Gliwickiego. Przyczyną śnięcia karasi jest obecność swoistego wirusa właściwego dla tego gatunku ryb - informuje Linda Hoffman, rzeczniczka prasowa Regionalnego Zarządu Wód Polskich w Gliwicach.

Śnięte ryby nie tylko w Kanale Gliwickim

Śnięte ryby odławiane są też z Odry. Od połowy kwietnia to około 1800 kilogramów. One także trafiły do analiz, ale nie ma jeszcze wyników.

Co ważne - w pobieranych próbkach z Kanału Gliwickiego, Kanału Kędzierzyńskiego, rzeki Odry czy zbiornika Dzierżno Duże nie ma dużej obecności glonów złotej algi. - Mimo to Wody Polskie w Gliwicach wdrażają prewencyjne działania, takie jak choćby rozłożenie siatki wygradzającej starorzecze w Januszkowicach - mówi Hoffman. - Chodzi o to, by uniemożliwić rybom odbywającym tarło wpłynięcie do starorzecza, gdzie woda stoi i gdzie możliwe są intensywne zakwity glonów - dodaje.

Co będzie dalej, czy złota alga może się pojawić? Sytuacja musi być pod kontrolą. - W tej chwili ciężko przewidzieć dynamikę wszystkich zdarzeń - przyznaje rzeczniczka Regionalnego Zarządu Wód Polskich w Gliwicach.

Co to za wirus zabija karasie?

Wirus, który powoduje pomór karasi, nie jest groźny ani dla ludzi, ani dla innych zwierząt. Prof. Bogdan Wziątek z Polskiego Związku Wędkarskiego wyjaśnia, że atakuje on przede wszystkim karasie srebrzyste, tzw. japońce. Zdaniem eksperta obecność tego wirusa jest związana ze zmianami klimatycznymi. - On się po prostu rozprzestrzenia po Europie w związku z ociepleniem klimatu. Kiedyś występował głównie na południu - w Europie i w Azji. W tej chwili przemieszcza się coraz bardziej na północ - wyjaśnia prof. Wziątek.

Wirus CyHV-2 (bo tak brzmi jego nazwa) należy do herpeswirusów i wywołuje uszkodzenie układu krwiotwórczego. Daje nawet podobne objawy jak działanie toksyny złotej algi. - Powoduje uszkodzenia nerek, wątroby, a także innych narządów. Charakterystyczne są krwawe wybroczyny widoczne czy to na ciele, czy na pęcherzu pławnym - opisuje naukowiec.

Trzy lata temu z Kanału Gliwickiego wyłowiono ponad 8 ton martwych ryb. Sytuacja powtarzała się w kolejnych latach, choć już w mniejszej skali. Zdaniem naukowców warunki w Kanale Gliwickim sprzyjają rozwojowi złotej algi, której obecność powoduje pomór ryb. Do zakwitu glonów przyczynia się zasolenie wody, związane z działalnością przemysłową, zwłaszcza kopalń.