Kierowca ciągnął dwa psy za samochodem. Schronisko oburzone decyzją służb. "Skandal"
Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem. "Kobieta zatrzymała mężczyznę, który za samochodem ciągnął dwa starsze Cane Corso" - relacjonowało Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu w mediach społecznościowych. Do wpisu dołączono nagranie, na którym wyraźnie widać, że zwierzęta - przywiązane smyczami do haka - słaniają się na łapach. Na miejsce wezwano policję oraz lekarza weterynarii.
Jak relacjonuje schronisko, po zatrzymaniu pojazdu wyczerpane psy "położyły sie na asfalcie". Na nagraniu słychać, jak mężczyzna tłumaczy się, że "prowadzi psy, bo uciekły". Miał przyznać ponadto, że ciągnął psy za samochodem od godz. 10.00, czyli przez prawie dwie godziny.
Mimo interwencji służb, psy nie zostały odebrane właścicielowi. "Najnowsze informacje przy obecności Policji i Lekarza weterynarii psy zostały pozostawione nadal pod opieką 'właściciela'. To skandal - psy powinny zostać zabezpieczone" - czytamy w kolejnym wpisie.
Posłuchaj: