Ruszył z maczetą na policjantów, padły strzały. Tragiczna interwencja w Sosnowcu
- W Sosnowcu policjanci śmiertelnie postrzelili mężczyznę uzbrojonego w maczetę, który zachowywał się agresywnie i nie reagował na polecenia funkcjonariuszy;
- Napastnik wcześniej uszkodził samochody i autobus. Jego tożsamość nie została jeszcze ustalona z powodu braku dokumentów;
- Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zaapelował o spokój i wyraził zaufanie do służb, które prowadzą śledztwo.
Według relacji mundurowych, interweniowali oni około godz. 5.00 na ul. Stanisława Mikołajczyka w Sosnowcu. Zostali wezwani do pobudzonego mężczyzny, który poruszał się z maczetą w dłoni, a wcześniej miał uszkodzić zaparkowane samochody i autobus.
"Gdy policjanci dotarli na miejsce, mężczyzna skierował swoją agresję na nich i nie wykonywał poleceń mundurowych. W związku z bezpośrednim zagrożeniem dla życia i zdrowia, policjanci użyli broni palnej, oddając strzały w kierunku napastnika" - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.
Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie zmarł.
Ul. Stanisława Mikołajczyka została zamknięta na czas prokuratorskich czynności.
To miasto było symbolem pomocy Ukraińcom. Co poszło nie tak?
Spekulują na temat narodowości agresora. Komunikat policji i prezydenta miasta
W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pytania i spekulacje dotyczące narodowości napastnika. "Tożsamość mężczyzny nie została jeszcze ustalona - nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, co utrudnia identyfikację. Policjanci prowadzą intensywne czynności w celu jak najszybszego ustalenia jego tożsamości" – poinformowała komenda wojewódzka.
Później Komenda Główna Policji potwierdziła później, że napastnik był Polakiem. "Dementujemy pojawiające się informacje jakoby mężczyzna, wobec którego interweniowali dziś w nocy sosnowieccy policjanci, był migrantem, czy też, że policja ukrywa jego narodowość. To Polak. Mężczyzna nie posiadał przy sobie dokumentów, koniecznym było potwierdzenie jego tożsamości" - napisała w komunikacie Komenda Główna Policji.
Głos w sprawie interwencji mundurowych zabrał również prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Napisał w mediach społecznościowych, że ma pełne zaufanie do służb, które wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Zaapelował o spokój i rozwagę.
"Zwracam się do wszystkich z prośbą o spokój i rozwagę. To ważne nie tylko dla przebiegu śledztwa, ale też dla szacunku wobec osób, które brały udział w tym dramatycznym wydarzeniu" - napisał samorządowiec.
Podkreślił, że lokalny samorząd jest w stałym kontakcie ze służbami, a bezpieczeństwo mieszkańców jest dla niego sprawą priorytetową.
Komenda Główna Policji poinformowała, że mundurowi od początku 2025 r. 9721 razy interweniowali wobec osób "przejawiających niestandardowe zachowania". W komunikacie wyjaśniła, że to osoby zachowujące się agresywnie, irracjonalnie, które nie reagują na polecenia, są nieprzewidywalnie, a niejednokrotnie działają pod wpływem nielegalnych substancji.
Posłuchaj: