,
Obserwuj
Śląskie

W Katowicach można odpracować zaległy czynsz. Liczba chętnych zaskakuje

2 min. czytania
30.10.2025 17:51

Katowice oferują mieszkańcom możliwość odpracowania zadłużenia z tytułu czynszu za mieszkania komunalne. To forma wsparcia dla osób, które z różnych przyczyn znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. Nie można jednak powiedzieć, że zainteresowanie taką formą wyjścia z długów jest popularne. 

Katowice
Katowice
fot. Tomasz Kawka/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co można robić, żeby odpracować czynsz?
  • Kim jest osoba, która zgłosiła się do programu?

Osoby zainteresowane spłatą zadłużenia powinny zgłosić się do odpowiedniego oddziału eksploatacji budynków. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie, z uwzględnieniem ogólnej sytuacji życiowej dłużnika czy deklarowanych umiejętności praktycznych.

- Są prace fizyczne cięższe, ale są też lżejsze, np. typowo porządkowe. Takie osoby mogą pomagać nam sprzątać strychy, piwnice, mogą też myć lamperię na klatkach schodowych, sprzątać parki, place. W grę wchodzi też wysadzanie kwiatów, czy inne prace ogrodnicze - wymienia Barbara Szumilak z Komunalnego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach.

Przedstawiciele magistratu przekonują, że zależy im nie tylko na odzyskaniu należności, ale też na tym, by pomóc ludziom stanąć na nogi. - Często problemy z czynszem są tylko wierzchołkiem góry lodowej - mówi Marcin Gawlik, dyrektor KZGM w Katowicach. - Część dłużników to osoby które świadomie unikają spłaty zobowiązań. Jednak są też lokatorzy, którzy po prostu nie radzą sobie z trudną sytuacją, są zagubieni życiowo i do nich apelujemy, by zgłosili się do nas - dodaje dyrektor.

Nikłe zainteresowanie

Jest tylko jeden problem. Mimo dostępnej formy wsparcia, z programu odpracowywania długu korzysta jedynie niewielka grupa lokatorów. W roku 2025 ciężko nazwać to nawet grupą, bo do programu przystąpiła tylko jedna osoba. - Trudno z tym polemizować. Natomiast od początku trwania programu, czyli od 2014 roku, zawarto 135 takich umów. Patrząc szerzej, to jest 135 rodzin, które chciały wyjść z trudnej sytuacji. Podjęły trud - zauważa Szumilak.

Dawid Kocik to jedyny katowiczanin, który zawarł w tym roku umowę z KZGM. Udało mi się z nim porozmawiać. Mężczyzna opowiada, że powinęła mu się noga. - Straciłem pracę i niestety wskutek tego pojawiło się zadłużenie. To było ponad 20 tys. zł. Jeśli tylko czas mi pozwala, wciąż odpracowuję i spłacam dług, żeby jak najszybciej się go pozbyć - opowiada. - Odświeżam klatkę schodową, ponieważ umiejętności mi na to pozwalają - dodaje.

Na pytanie, czy polecałby innym taką formę odpracowywania zadłużenia pan Dawid odpowiada: "oczywiście". - Dzięki temu lepiej sypiam, a lubię być wyspany - dodaje z uśmiechem.

Godzinowa stawka odpracowania długu od 1 stycznia br. wynosi 30,50 zł. Osoby które nie są w stanie skorzystać z tego programu, mają także możliwość złożenia wniosku o rozłożenie zadłużenia na raty.

Łączna kwota z tytułu nieopłacania czynszu za lokale komunalne i użytkowe do sierpnia tego roku wyniosła wraz z odsetkami ponad 282 mln zł. KZGM w Katowicach zarządza w sumie ponad 17 tys. lokali, w tym ponad 15 tys. mieszkań.