Podręcznik do HIT wywołał burzę wśród rodziców i nauczycieli. A oto największe "perełki" [FRAGMENTY KSIĄŻKI]
Kontrowersyjny rozdział o in vitro wywołał reakcję. Powstała nagroda: "Szkoła wolna od (s)HIT-u"
Odkąd światło dzienne ujrzały fragmenty rozdziału książki "Kultura i rodzina w oczach Zachodu", przedstawiające opinie autora na temat in vitro, w szkołach zaczął narastać bunt.
Jak podała Polska Agencja Prasowa, kolejne organizacje wzywają rodziców i nauczycieli do bojkotu podręcznika do Historii i Teraźniejszości. Organizacja Wolna Szkoła zaczęła przyznawać placówkom, które odmawiają nauczania z wykorzystaniem jedynego podręcznika do HIT, tytuł "Szkoła wolna od (s)HIT-u".
Fragment, który wywołał takie oburzenie w całym kraju, przytaczamy w całości za PAP.
-"Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli"
Autor od razu przewiduje, jakie będą konsekwencje dla społeczeństwa rodzenie się dzieci z in vitro: "Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju 'produkcję'. Miłość rodzicielska była i pozostanie podstawą tożsamości każdego człowieka, a jej brak jest przyczyną wszystkich prawie wynaturzeń natury ludzkiej. Ileż to razy słyszymy od ludzi wykolejonych: nie byłem kochany w dzieciństwie, nikt mi nic nie dał, więc sam sobie muszę brać."
Nie tylko fragment o in vitro wywołuje krytykę. Przytaczamy inne "hit-y"
Już w czerwcu OKO.press wskazało największe absurdy znalezione w udostępnionych wówczas fragmentach książki. "To między innymi: - zrównanie syjonizmu z islamizmem, ale brak antysemityzmu, - nazywanie komunizmem oddzielenie kościoła od państwa, polityka klimatyczna wzięta w cudzysłów - wymieniał portal.
Karol Sanojca, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego wskazał, że "budowany (w podręczniku - przyp. redakcji) obraz przeszłości ma bardzo jednostronny charakter (...) Polska przedstawiana jest jako kraj skrzywdzony zawsze i przez wszystkich".
Z kolei jeden z nauczycieli historii — Jacek Malinowski, z Łodzi — uznał, że opracowanie jest groteskowe, groźne i do tego bezużyteczne. Uznał, że największym grzechem autora przytaczanych fragmentów jest to, że "wymienia feminizm, liberalizm i socjalizm jednym tchem z nazizmem, opatrując je wszystkie opinią o ich utopijności".
Autor podręcznika podjął się też analizy światowej sławy przeboju Boba Dylana z lat 60.: "The Times They Are A-Changin"
"Swego rodzaju hymnem zapowiadającym rewolucję lat sześćdziesiątych była pieśń Boba Dylana 'Time, They Are Changing' ('Czasy się zmieniają') z jesieni 1963 r., utrzymana w konwencji katastroficznej pieśni ludowej" — można przeczytać w upublicznionym fragmencie HIT.
Czy podręcznik powinien zostać wycofany? Jest alternatywa
"Z podręcznika do Historii i Teraźniejszości zniknie lub zostanie kompletnie zmieniony fragment o dzieciach poczętych z in vitro" — ustalił nieoficjalnie portal Onet.Onet.
Nauczyciele powinni pamiętać, że nie muszą korzystać z podręcznika, jeśli jedyny dostępny na rynku jest niesatysfakcjonujący.
"Nauczyciele nie mają obowiązku korzystać z podręcznika podczas lekcji, to ich autonomiczna decyzja — powiedziała Iga Kazimierczyk z kampanii Wolna Szkoła:
Posłanka PIS Joanna Lichocka skomentowała awanturę toczącą się wokół podręcznika HIT na antenie programu Pierwszego Polskiego Radia.
"Profesor Wojciech Roszkowski jest wybitnym historykiem i wybitnym autorem książek historycznych i jestem przekonana, że ten podręcznik jest również bardzo dobry, z wyjątkiem tego fragmentu" - powiedziała Lichocka
Przyznała jednak, że zacytowany jej fragment jest niedopuszczalny i dodała, że Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno zrobić wszystko, żeby takich fragmentów w książce nie było.
W sieci pojawiają się już alternatywne podręczniki do nauczania nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość. Jednym z nich jest Cyfrowy HIT — darmowy i niezależny, na który autorzy prowadzą zbiórkę w internecie.