,
Obserwuj
Polska

Sanocka policja szuka niedźwiedzia. "Apelujemy o zachowanie ostrożności"

PAP
2 min. czytania
08.07.2023 13:14
Sanocka policja apeluje, aby przekazywać informacje o pojawieniu się niedźwiedzia w mieście. Ma to związek z wizytą drapieżnika, który w ostatnich dniach był widziany w Sanoku i okolicach. Zwierzę prawdopodobnie wróciło do lasu, ale apelujemy o zachowanie ostrożności i zgłaszanie, gdyby znów się pojawiło - apeluje policja.
|
|
fot. YouTube.com/RTrek, youtube.com/watch?v=50uUcv1QT1g

Jak zaznaczyła w rozmowie z PAP oficer prasowa sanockiej policji asp. szt. Anna Oleniacz, od kilku dni do funkcjonariuszy docierały sygnały o widzianym w Sanoku i okolicach niedźwiedziu. Pojawiły się nagrania wideo i zdjęcia drapieżnika.

- W tej chwili nie mamy sygnałów, żeby zwierzę było gdzieś widziane. Przypuszczamy, że niedźwiedź wrócił do siebie, do lasu. Apelujemy jednak, że gdyby pojawił się znów, prosimy o sygnały i o zachowanie ostrożności. Nie róbmy mu zdjęć, nie podchodźmy. Pamiętajmy, że to dzikie, drapieżne zwierzę i spotkanie z nim może być niebezpieczne dla człowieka - przypomniała Oleniacz.

Zwróciła także uwagę, aby właśnie w tym kontekście nie używać w stosunku do niedźwiedzia określenia 'miś', który kojarzy się miłą przytulanką, maskotką.

Podobny apel został zamieszczony na stronie urzędu gminy w Sanoku.

"W dniu 06 lipca br. (czwartek) w pobliżu zabudowań w miejscowości Załuż pojawiły się niedźwiedzie. Prosimy państwa o zachowanie szczególnej ostrożności, a w przypadku natknięcia na zwierzę powoli się wycofać i zaalarmować odpowiednie służby" - czytamy na stronie urzędu.

Zaapelowano także o odpowiednie zabezpieczanie śmietników i kompostowników, które stanowią doskonałą bazę pokarmową i jednocześnie wabik dla wygłodniałych zwierząt.

"Prosimy o rozwagę i ostrożność w wyprawach do lasu i niepozostawiania odpadów, zwłaszcza pochodzenia roślinnego i zwierzęcego" - zaznaczyła gmina i zamieściła wskazówki, dotyczące postępowania w przypadku sytuacji konfliktowych powodowanych przez dzikie zwierzęta chronione.

Według lokalnych mediów niedźwiedź był widywany od kilku dni w okolicach Olchowiec, Bykowiec i w Sanoku, w okolicach ul. Kiczury oraz w okolicy dawnej strzelnicy, przepływając przez rzekę San w stronę basenów.

Jak ustaliła nieoficjalnie PAP, w przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że były dwa niedźwiedzie, uwiecznione na filmach i zdjęciach, z których ma wynikać, że jeden niedźwiedź to trzy-, czteroletni osobnik, oraz drugi - zupełnie dorosły. Informacji tych jednak oficjalnie nikt nie potwierdza.

Cytowany przez lokalne media Ryszard Rygliszyn, prezes Okręgu Bieszczadzkiej Ligi Ochrony Przyrody w Sanoku mówił, że zwierzę jest odrzucone od matki, prawdopodobnie głodne i w strachu oraz desperacji szuka w mieście pożywienia.

On także zaznacza, że należy pamiętać, że jest to zwierzę drapieżne i w takim stanie może zrobić krzywdę, dlatego trzeba zachować szczególną ostrożność.