,
Obserwuj
Polska

Nie żyje Daria Dziewięcka. Dziennikarka, psychoterapeutka, joginka zmarła po ciężkiej chorobie

2 min. czytania
09.02.2024 16:17
Nie żyje Daria Dziewięcka, psychoterapeutka, a w przeszłości dziennikarka wielu tytułów, w tym związana z tokfm.pl. Zmarła w czwartek 8 lutego po ciężkiej chorobie. Miała 42 lata.
|
|
fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

Daria Dziewięcka współpracę z tokfm.pl rozpoczęła jesienią 2018 roku jako wydawczyni serwisu internetowego. To miał być tylko epizod - trzy miesiące, może trochę dłużej. Wkrótce potem dowiedziała się, że jest chora na raka jajnika w IV stadium. W redakcji została trzy lata.

Z tokfm.pl rozstała się, by otworzyć gabinet i poświęcić się pracy psychoterapeutki. W 2023 roku wspólnie nagrałyśmy pięcioodcinkowy podcast 'Tu i teraz', w którym Daria opowiadała o doświadczeniu życia z chorobą i wbrew chorobie.

W przeszłości Daria pracowała w serwisie Natemat.pl, w Wirtualnej Polsce, w 'Gazecie Stołecznej', była wydawczynią serwisu Metrowarszawa.gazeta.pl, a także szefową wysokieobcasy.pl. Jako psychoterapeutka prowadziła 'Gabinet Przyjazny'. Choć odeszła z mediów, często powtarzała, że dziennikarstwo jest fascynujące.

Daria o wielkim sercu

Daria o swojej chorobie opowiadała bardzo otwarcie. - W wieku 37 lat zachorowałam na nowotwór złośliwy jajnika. Po raz pierwszy w życiu byłam chora, po raz pierwszy trafiłam do szpitala i okazało się, że mam już przerzuty. Od 16 miesięcy nie miałam dłuższej niż trzy tygodnie przerwy między wizytami w szpitalu - pisała w 2020 roku w materiale publikowanym w stołecznej 'Gazecie Wyborczej'.

Praktycznie cały czas współpracy Darii z tokfm.pl stał pod znakiem leczenia, które to przybierało, to traciło na sile. W podcaście 'Tu i teraz' opowiadała, że pomocą i wsparciem w czasie ciężkiego leczenia była dla niej jej ukochana joga. Cztery lata po diagnozie zdecydowała się zrealizować swoje wielkie marzenie i na miesiąc wyjechać do Indii, by tam ją praktykować. - Joga jest fundamentem, który pozwala odnajdować się w niepewności, bo codziennie powtarza się rozwijanie maty i praktykę - mówiła.

- Czasami się zastanawiam, dlaczego chciałam przyjechać do Mysore. I przyszło mi do głowy, że bardziej mi chodzi, żeby wygrywać z chorobą. Zwłaszcza że funkcjonuje zwrot, że ktoś przegrał z chorobą. I jest bardzo dojmujący. Nie chcę, żeby ktoś tak mówił, jak umrę - mówiła. Powtarzała, że ona nie walczy z rakiem - ona go leczy. Jej mądre słowa, które słyszałam, gdy nagrywałyśmy podcast, wciąż dźwięczą mi w uszach w wielu sytuacjach. 

Daria do redakcji tokfm.pl wniosła spokój, opanowanie, niepodrabialne poczucie humoru, błyskotliwość, uważność. Była profesjonalistką. To, że jej już nie ma, jest dla nas nie do uwierzenia. 

Pogrzeb Darii odbędzie się 16 lutego w Warszawie.