Składka zdrowotna. Co się zmieni? Leszczyna ujawnia szczegóły
Min. Izabela Leszczyna, zaczynając pracę w resorcie zdrowia, zapowiedziała zmiany dotyczące przeprowadzania legalnych aborcji w szpitalach. Do tej pory w wielu placówkach takich zabiegów w ogóle nie wykonywano, bo np. lekarze zasłaniali się klauzulą sumienia. W wielu rejonach nie było ani jednego szpitala, w którym pacjentka ze skierowaniem mogłaby dokonać terminacji ciąży.
Nowe regulacje zakładają, że placówka, która nie przeprowadza legalnych aborcji, poniesie tego konsekwencje. Szykowane rozporządzenie ma wprowadzić przepis, żeby w szpitalu przynajmniej jeden z lekarzy mógł wykonać zabieg, który ratuje życie lub zdrowie kobiety.
Kiedy aborcja powinna być legalna? Znamy opinię Polaków [SONDAŻ]
Co się stanie, jeżeli placówka nie spełni tego warunku? - Jest oczywiste, że jak ktoś dostaje pieniądze za wykonanie określonych rzeczy, a ich nie wykonuje, to mu nie płacą (...). Rozporządzenie mówi wyraźnie, że terminacja ciąży jest jednym ze świadczeń w koszyku świadczeń gwarantowanych i oddział ginekologiczno-położniczy, który ma kontrakt z NFZ, także ma kontrakt na terminację ciąży, czyli musi zapewnić pacjentce pełen koszyk świadczeń gwarantowanych - tłumaczyła w "EKG" ministra zdrowia Izabela Leszczyna.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak podkreśliła, lekarz nadal będzie miał prawo, zgodnie z ustawą o swoim zawodzie, użyć tzw. klauzuli sumienia. - Ale jeśli chodzi o ratowanie zdrowia i życia, to nie ma prawa się na nią powołać - zaznaczyła w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
- Uważam, że lekarze będą przestrzegać prawa, natomiast być może ktoś pomyśli, że jest jak w czasach PiS-u, to znaczy, że prawo mówi swoje, a sądy, prokuratura czy praktyka swoje. I tu może nastąpić utrata 2 proc. kontraktu, co może być bardzo bolesne - stwierdziła ministra.
Konsultacje w sprawie nowych regulacji zakończą się w poniedziałek 18 marca, a ona ma zamiar podpisać projekt "zaraz" po ich zakończeniu. Po kolejnych 14 dniach nowe przepisy wejdą w życie.
Składka zdrowotna dla przedsiębiorców. "Polskiego Ładu bis" nie będzie
Rząd zapowiada zmianę w naliczaniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Jak zapowiedziała min. Leszczyna, w przyszłym tygodniu rządzący chcą ujawnić, co się zmieni. Już wiadomo, że resort zdrowia oprócz odejścia od składki od aktywów trwałych, chce rozróżnić sytuację finansową poszczególnych mikroprzedsiębiorców objętych składką zdrowotną. - Myślimy o rozróżnieniu tych, którzy mają niższe dochody od tych, którzy sobie poradzą. A i dla nich wysokość składki nie będzie obciążająca - wyjaśniła rozmówczyni Macieja Głogowskiego.
Zmiany oznaczają, że wpływy do Narodowego Fundusz Zdrowia będą niższe. Ministra nie chciała mówić o dokładnych wyliczeniach, ale zapewniła, że w systemie nie ubędzie pieniędzy. - Chcę uspokoić wszystkich pacjentów. Mamy ustawę nakładową i jeśli będziemy mieli niższe dochody z NFZ -u, to dotacja z budżetu państwa musi być wyższa -
Nowe przepisy mają obowiązywać od początku 2025 roku. - Nie chciałabym, żebyśmy wprowadzali zamęt pod tytułem Polski Ład bis - mówiła, nawiązując do słynnego pomysłu rządu Mateusza Morawieckiego, który zakończył się chaosem.