Burza po słowach wiceministra o żołnierzach. "Jednym wpisem załatwił tych z granicy"
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała 26-latka, który odziany w wojskowy mundur dezinformował mieszkańców o rzekomym planie wysadzenia wałów przeciwpowodziowych. RMF FM podało, że dokumenty w tej sprawie dostała już Prokuratura Krajowa.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk w czwartek opublikował tweeta, w którym ostrzega przed osobnikami podszywającymi się pod żołnierzy Wojska Polskiego. Polityk poinformował, że prawdziwy żołnierz ma na mundurze naszywki z nazwiskiem, jednostką, stopniem wojskowym oraz polskimi flagami.
Co z pogranicznikami?
Tymczasem pod jego wpisem pojawiły się komentarze, że mundury nie każdego żołnierza spełniają wszystkie te warunki. Chociażby na granicy polsko-białoruskiej, o co w komentarzu bezskutecznie pytała polityka Anna Gmiterek-Zabłocka z TOK FM. - Jak napisał Kamil Syller, prawnik, mieszkaniec Podlasia, wiceminister obrony narodowej jednym wpisem załatwił żołnierzy pilnujących płot na granicy polsko-białoruskiej, że nie są prawdziwi - stwierdził w 'A teraz na poważnie' Mikołaj Lizut.
Jego gość, poseł Andrzej Grzyb, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podkreślił, że nie widział wpisu Tomczyka. - Jeżeli są okoliczności, które wskazują, iż jest potrzeba, by chronić tożsamość danych żołnierzy czy funkcjonariuszy, wtedy tej tożsamości na mundurze nie znajdziemy - dodał.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>