,
Obserwuj
Polska

Romanowski nie stawił się w prokuraturze, bo... wyjechał. Obrońca polityka zabrał głos

PAP
2 min. czytania
07.10.2024 15:41
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że niestawiennictwo posła Marcina Romanowskiego na wezwanie do prokuratury było usprawiedliwiane przez obrońcę dłuższym zagranicznym wyjazdem. Dodał, że termin kolejnego wezwania posła nie obejmuje już tego wyjazdu.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik / Wojciech Olkusnik/East News

Prokuratura Krajowa zarzuca Romanowskiemu - politykowi Suwerennej Polski, posłowi klubu PiS, który w latach 2019-2023 był wiceszefem MS nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości - popełnienie 11 przestępstw m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu na łączną kwotę ponad 112 mln zł.

Zgromadzenie Parlamentarne RE uchyliło immunitet Romanowskiego 2 października, a poniedziałek był pierwszym z terminów, na który poseł został wezwany do prokuratury po tym uchyleniu immunitetu.

- W zeszłym tygodniu, niezwłocznie po uchyleniu mu immunitetu, prokurator wysłał dwa wezwania. Jedno wezwanie było na dzisiaj, na godz. 9. Poseł Romanowski na to wezwanie się nie stawił, natomiast jego obrońca nadesłał pisemne usprawiedliwienie tej nieobecności, wskazując, że ta nieobecność była spowodowana wcześniej zaplanowanym dłuższym zagranicznym wyjazdem - poinformował dziennikarzy rzecznik PK. Dodał, że chodzi o wyjazd posła na Węgry.

Drugi termin po powrocie

Jak przekazał 'prokurator będzie sprawdzał i podejmie decyzję, czy to usprawiedliwienie jest należyte w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania karnego'. - Jest taka możliwość, jest to jedna z przyczyn, która można usprawiedliwić niestawiennictwo zwłaszcza, biorąc pod uwagę, niedługi okres pomiędzy wezwaniem a terminem czynności - wskazał prok. Nowak.

Zastrzegł, że drugi termin wezwania Romanowskiego do prokuratury 'jest tak wyznaczony, że nie obejmuje już tego wyjazdu'.

'Nie wiem nic na temat drugiego terminu przesłuchania'

- W piątek było przesłane zawiadomienie o terminie poniedziałkowym czynności w prokuraturze, był to bardzo krótki czas, a ze względu na zaplanowany wcześniej wyjazd za granicę, poseł Romanowski nie mógł się stawić. To zostało prokuraturze przedłożone, łącznie z dokumentacją potwierdzającą fakt, że wyjechał z kraju - przekazał z kolei w poniedziałek rano obrońca polityka mec. Bartosz Lewandowski. 

Dodał przy tym, że w poniedziałek rano 'zostało drogą elektroniczną przesłane do prokuratury także obszerne pismo, w którym wskazano na szereg przeszkód formalnych związanych z niemożnością przeprowadzenia przez prokuraturę czynności'. 

Wymienił: brak skutecznego przedłużenia śledztwa, konieczność umorzenia postępowania, niemożliwość ponownego dokonania czynności przedstawienia zarzutów, która już nastąpiła. 'Wskazano jednak również na usprawiedliwiona przeszkodę, która uniemożliwia mojemu klientowi wzięcie udziału w przesłuchaniu' - dodał.

Odnosząc się z kolei do informacji o wyznaczeniu dwóch terminów przesłuchania posła Romanowskiego, mec. Lewandowski odparł, że nic nie wie na ten temat. 

- Do tego momentu nie wiem nic na temat drugiego terminu przesłuchania pana Romanowskiego, które miał wyznaczyć prokurator. Dowiedziałem się o tym z mediów, z wypowiedzi prokuratora Korneluka, że są wyznaczone dwa terminy. Nie zostałem powiadomiony o tym fakcie, mój klient też nie - przekazał mecenas.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>