advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Julia Przyłębska zrzekła się funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
02.12.2024 12:20
Julia Przyłębska zrezygnowała z funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Nadal jednak - do czasu wyboru swojego następcy - kieruje pracami TK.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Julia Przyłębska w poniedziałek rano poinformowała pracowników Trybunału Konstytucyjnego o swojej rezygnacji: 'Uprzejmie informuję, że zrzekłam się funkcji Prezesa TK i obecnie kieruję pracami Trybunału na podstawie art. 11 ust 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK' - napisała. Wiadomość tę przekazała 'Gazeta Wyborcza'.

Także strona TK od poniedziałku przedstawia ją jako sędzię kierującą pracami Trybunału.

Przepis, na który powołała się Przyłębska, stanowi, że w w razie wakatu pracami Trybunału kieruje sędzia o najdłuższym stażu pracy.

Bodnar przygotowuje nowe przepisy ws. neosędziów. 'Musimy do tego doprowadzić.'

Rezygnacja Przyłębskiej ma drugie dno?

Przyłębska zrezygnowała na półtora tygodnia przed zakończeniem kadencji (według PiS, bo według wielu prawników jej kadencja skończyła się już dawno - po sześciu latach). Dziewięć lat minie jednak dopiero 9 grudnia. Tak jej rezygnację tłumaczył niedawno w RMF FM Przemysław Czarnek: 'To są kwestie wyłącznie formalne. Kadencja sędziego Trybunału Konstytucyjnego wynosi dziewięć lat. Ta kadencja pani prezes kończy się właśnie w grudniu i trzeba wybrać nowego prezesa. Nic tutaj nadzwyczajnego nie ma'.

Informator 'GW' zbliżony do TK uważa jednak, że chodzi o to, aby to właśnie Przyłębska mogła jeszcze przeprowadzić wybory nowego prezesa. Jak ustaliła gazeta, zwołano je na 6 grudnia.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że 3 grudnia kończą się kadencje dwóch sędziów TK - Mariusza Muszyńskiego i Piotra Pszczółkowskiego, którzy prawdopodobnie głosowali by inaczej niż chce tego Przyłębska.