Owsiak uderzył w TV Republika. Stacja domaga się przeprosin
- Jerzy Owsiak poinformował w poniedziałek, że fundacja nie zamierza współpracować z firmami, które będą reklamować się w Telewizji Republika.
- Jak mówił szef WOŚP, to stacja 'antyonkologiczna, antyhematologiczna, antyludzka momentami'
- Stacja domaga się przeprosin.
Owsiak poinformował na konferencji podsumowującej 33. Finał WOŚP, że TV Republika nie wyemitowała spotu reklamowego jednej z firm, która wspiera Orkiestrę. Spot miał nawiązywać do niedzielnego Finału WOŚP. Według Owsiaka, w wyjaśnieniu przekazanym firmie stacja przekazała, że treść spotu jest sprzeczna z linią programową TV Republika.
Stacja zaprzeczyła słowom Owsiaka i zapowiedziała kroki prawne, jeśli szef WOŚP nie opublikuje przeprosin.
Oświadczenie Telewizji Republika
W oświadczeniu spółki Telewizja Republika SA firma wskazała, że nie odmówiła wyemitowania żadnej reklamy zawierającej logo WOŚP, wizerunek Owsiaka lub inne informacje oraz znaki graficzne związane z Orkiestrą czy jej prezesem. Zapewniła, że wyemitowała reklamy zawierające takie elementy lub treści, "a także gościła na swojej antenie osoby publiczne występujące z logo WOŚP lub w koszulkach WOŚP". Wezwała też do upublicznienia promującego niedzielny finał spotu, którego emisji Telewizja Republika SA miałaby rzekomo odmówić.
Spółka zapewniła, że nie jest autorem oświadczenia, które Owsiak zacytował publicznie i nie wysyłała takiego oświadczenia.
W oświadczeniu zamieszczonym w poniedziałek wieczorem na stronie internetowej stacja wezwała Owsiaka "do zaprzestania oszczerczej kampanii kłamstw wobec stacji Republika" oraz przekazania opinii publicznej komunikatu z przeprosinami.
Oświadczenie Jerzego Owsiaka
Owsiak podczas poniedziałkowej konferencji oświadczył, że jeżeli jakakolwiek firma chce współpracować z WOŚP "i chce się reklamować w tamtej telewizji, musi wybrać". - Nie będziemy z wami współpracowali, jeżeli będziecie się reklamowali w Telewizji Republika, która jest antyonkologiczna, antyhematologiczna, antyludzka momentami - powiedział szef WOŚP.
Zaznaczył, że materiały emitowane w tej stacji spowodowały groźby pod jego adresem. - Groźby, że ktoś chce mi odstrzelić głowę, były zainspirowane tą telewizją - powiedział.
Dotyczyć ma to także firm, z którymi fundacji się obecnie "świetnie współpracuje", ponieważ według Jerzego Owsiaka nie da się połączyć filozofii działania Orkiestry i obecności w tym kanale.
Rekordowy 33. Finał WOŚP
Tuż przed 33. Finałem fundacja Basta opublikowała przygotowany na jej zlecenie raport Instytutu Monitorowania Mediów, według którego spośród 218 materiałów wyemitowanych w dniach 1-12 stycznia 2025 r. w TV Republika i wPolsce24 o WOŚP i Jerzym Owsiaku 89 proc. miało charakter jednoznacznie negatywny. Koncentrowały się one na personalnych atakach i podważaniu transparentności działań fundacji. Przekazy dotarły łącznie do 13 mln odbiorców, a szacunkowy ekwiwalent reklamowy takich materiałów oszacowano na 3,82 mln zł - wynika z raportu.
Owsiak przypomniał podczas konferencji, że przeprowadzona w niedzielę ogólnopolska zbiórka zakończyła się zadeklarowaną kwotą 178 531 625 zł. - Te pieniądze od dziś się liczą. (...) Dopiero na konferencji prasowej, która będzie rozliczała cały Finał, podamy ostateczny wynik zbiórki - wyjaśnił. Będzie to 26 marca. W ub. roku przed północą finałowy licznik zatrzymał się na kwocie ponad 175 mln zł, a dwa miesiące później okazało się, że zebrano prawie 282 mln zł, co stanowiło kolejny rekord.
- To był szalony, przepiękny dzień, do którego się bardzo mocno przygotowywaliśmy - powiedział o niedzielnej zbiórce lider Orkiestry. Ocenił, że "nie ma drugiego takiemu momentu, kiedy Polacy mogą się tak zorganizować, zrobić coś oddolnie".
Finał odbywał się w formule, jaką Polacy znają od ponad 30 lat - na ulicach miast od rana kwestowało 120 tys. wolontariuszy. W serwisie Allegro internauci mogli wziąć udział w ponad 150 tys. aukcji charytatywnych, z których dochód zasili konto Finału. Przed północą suma deklarowanych w licytacjach kwot wynosiła ponad 22,9 mln zł, a wiele z nich nadal trwa.
Szef WOŚP przytoczył wyniki najwyższych licytacji, które towarzyszyły Finałowi. Trzy złote serduszka (nr 1, 2, 3) zostały zlicytowane w sumie za 3 mln 450 tys. zł. Za serce z numerem 1 Fundacja Roberta Dobrzyckiego zapłaciła rekordową kwotę 1,3 mln zł. Złotą kartę telefoniczną Fundacja Lellek Pomaga wylicytowała za 100 tys. zł.
Owsiak: Przeraża głupota i język jadu
Lider Orkiestry przypomniał też o groźbach, które otrzymywał w internecie przed Finałem. Sprawy zgłaszane były na policję, podejrzanym postawiono zarzuty. "Dostawałem groźby, one nie pomagają. Czy przerażają? Niepokoją, a przeraża głupota i język jadu, który sączył się w Telewizji Republika i wPolsce24" - powiedział.
Odniósł się też do krytycznych wypowiedzi pojawiających się w dyskusjach o WOŚP, że na tle wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie Polaków dokonania Orkiestry są niewielkie.
NFZ wyda w tym roku 200 mld zł. Fundacja zebrała od początków działalności - 1993 r. - 2,3 mld zł. Kupiła za to 74,5 tys. urządzeń.
- To w ogóle nie o to chodzi, trzeba inaczej na to spojrzeć. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego ciągle lekarze bardzo chętnie korzystają z naszej pomocy? - stwierdził szef Orkiestry. Dodał: "Możemy skupić się tylko na tym, by kupić najlepszy sprzęt. Fundusz musi zapłacić szpitalom".
Dzięki pieniądzom z 33. Finału WOŚP możliwe będzie doposażenie placówek medycznych, co umożliwi skuteczniejsze i szybsze leczenie dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Za pieniądze z tegorocznego Finału WOŚP będzie chciała kupić sprzęt dla 18 oddziałów dziecięcych, 17 hospicjów, pięciu ośrodków neurochirurgii onkologicznej, sześciu ośrodków chirurgii onkologicznej oraz czterech zakładów patomorfologii.