Polacy jedzą na potęgę, szczególnie w Wielkanoc. Obalamy największe mity o jajkach
- Kontrole wykazały, że 27 proc. sprzedawanych w sklepach jaj jest oznakowane niezgodnie z przepisami.
- Jak mówi w TOK FM dr Hanna Stolińska, nie ma jednak 'większego znaczenia', czy sięgniemy po trójkę, dwójkę, jedynkę czy jajko ekologiczne.
- Ekspertka wskazuje też, że najnowsze zalecenia mówią, by jeść 7-10 jaj tygodniowo.
Które jajka są najzdrowsze?
Wszystkie bez wyjątku, bo każde ma najlepszy skład aminokwasowy. Tak, jak mleko matki ma wszystkie niezbędne aminokwasy, także te, których nasz organizm nie jest w stanie sam produkować.
A ile zależy od tego, czy będą to trójki, dwójki, jedynki czy jaja ekologiczne?
W gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia - w tym przypadku bardziej chodzi o kwestie etyczne. W badaniach ich wartości odżywczej nie widzimy dużej różnicy. I choć w jednych może być więcej np. witamin i składników mineralnych, w innych więcej, to będą to jednak śladowe różnice.
?!
Oczywiście mówi się, że jeżeli kura jest karmiona mączką z siemienia lnianego, to kwasów omega 3 może być więcej. Ale przecież my i tak to jajko gotujemy, rzadko kiedy jemy na surowo. Będzie to więc i tak mały udział tych kwasów z jajek w naszej diecie. To, że one są czymś lepszym karmione nie do końca w tym przypadku ma znaczenie. Innymi słowy, nie dawałabym się nabrać 'jajko omega 3'
A co z równie popularnymi teraz określeniami: jajka "od baby", jaja "wiejskie" itd.?
To wyłącznie gra marketingowa. Przy czym tych zafałszowań jest dużo więcej. Nie tylko sklepowych - ostatnia kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych (IJHARS) wykazała, że 27 proc. sprzedawanych w sklepach jaj jest oznakowane niezgodnie z przepisami, ale także bazarkowych. Dość przypomnieć pojawiające się regularnie historie o babciach, które kupują jaja w markecie, ścierają z nich oznaczenia i sprzedają jako jaja wiejskie.
Rozmiar jajek - a czy on ma jakiekolwiek znaczenie? W sieci można znaleźć zalecenia, by sięgać po te mniejsze - S lub M - bo mniejsze jest prawdopodobieństwo, że kura "była karmiona sztucznie i mechanicznie".
Kolejny fałsz. Wielkość jaja nie ma znaczenia. Oczywiście, jeśli jest ono większe, to ma więcej kalorii, białka, tłuszczu, co w ten sposób przekłada się na wartość odżywczą. Ale na nic więcej.
Inny fałsz - że kolor żółtka ma znaczenie. Niekoniecznie. Kura dokarmiana mączką z kurkumą da jajko, w którym żółtko będzie jedynie bardziej żółte. Ale co z tego?
Albo inny przykład - jaja od zielononóżek mają dużo mniej cholesterolu niż jajka klasyczne. Tu także nie widzę związku.
Amerykanom brakuje... jaj. Dlaczego to wcale nie jest 'śmieszne'?
Jakie są jeszcze inne mity dotyczące jajek?
Na przykład to, że jajka podnoszą u wszystkich cholesterol. Nic z tych rzeczy. Mogą podnosić, ale to kwestia indywidualna, zależna od czynników genetycznych. Są osoby, które jedzą bardzo dużo jajek, a mają niski cholesterol, a są takie, które genetycznie mają predyspozycje do wysokiego cholesterolu i jajka faktycznie im go jeszcze podwyższają.
Kolejny mit - nie należy spożywać więcej niż 1-2 jajek tygodniowo. Teraz zalecenia mówią o 7-10 jajkach w tygodniu, bo dowiedziono, że jajka są jak najbardziej korzystne dla naszego zdrowia. Najnowsze badania mówią wprost o tym, że już jedno-dwa jajka w tygodniu oznaczają mniejsze ryzyko Alzheimera aż o 47 proc. Głównie ze względu na cholinę, która jest tam w dużych dawkach.
Tyle, że w tym przypadku dużo zależy też od obróbki termicznej jajek.
Zgoda. Jeżeli jajka są gotowane na miękko, to wtedy najłatwiej przyswajają się z niego składniki odżywcze i dodatkowo jest ono najbardziej lekkostrawne. Jeżeli usmażymy je z kolei na maśle czy np. zjemy z majonezem, to jajko już jest mniej prozdrowotne. Tym bardziej, że ono samo w sobie jest dość tłuste, szczególnie żółtko.
Jak bardzo?
Jeśli wziąć klasyczne jajko, to tłuszcz będzie stanowił ok. 15 g, co procentowo da połowę jajka. Dla porównania białko stanowi ok. 8 g, czyli 35 proc., a węglowodany - 15 proc.
A jakie witaminy i składniki odżywcze znajdziemy w jajku?
Przede wszystkim witaminy z grupy B, w tym B12 oraz witaminy A, E i D, czyli wszystkie rozpuszczalne w tłuszczach. Choć jest ich znacznie więcej, bo jajka mają wszystkie witaminy z wyjątkiem witaminy C. To popularne stwierdzenie akurat w tym przypadku jest prawdą.
Do tego są tam także żelazo, selen cynk, fosfor, potas, wapń, magnez, selen, jod, ale też lecytyna i wspomniana już cholina. Te dwa ostatnie składniki, podobnie jak witaminy z grupy B, są szczególnie ważne dla naszego układu nerwowego i wzroku.
A co, jeśli nie jajko? Bo przecież niektórzy mogą być na nie uczuleni.
Inne źródła białka. Pamiętajmy przy tym, że jajko nie jest nabiałem, bo jest nim wszystko to, co jest zrobione z mleka. Zamiennikiem jajka może być więc mięso, ryba, strączki. A jeśli ktoś już bardzo chce, to może zrobić sobie np. tofucznicę. A jeśli z kolei zależy mu na jajecznym posmaku, to warto sięgnąć po czarną sól, czyli Kala Namak.