,
Obserwuj
Polska

Barbara Nowacka zaatakowana gazem łzawiącym. Zarzuty dla policjanta

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
24.04.2025 16:09
Są prokuratorskie zarzuty dla policjanta, który w listopadzie 2020 roku użył gazu pieprzowego wobec Barbary Nowackiej z Koalicji Obywatelskiej. Do zdarzenia doszło podczas protestu Strajku Kobiet. Wcześniej prokuratura odmawiała wszczęcia postępowania w sprawie użycia gazu wobec ówczesnej posłance opozycji.
|
|
fot. Źródło: Krzysztof Horwat TOK FM/Twitter

Zarzuty dla policjanta, który użył gazu wobec Nowackiej

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała w czwartek o decyzji w sprawie wydarzeń, do których doszło w listopadzie 2020 roku. 'Zarzuty dla Policjanta, który w listopadzie 2020 r. użył gazu pieprzowego wobec Poseł na Sejm RP Barbary Nowackiej, podczas interwencji poselskiej w trakcie demonstracji' - przekazano w komunikacie, który opublikowano w mediach społecznościowych.

hjkjh

Jak podkreśliła prokuratura, policjant 'trzykrotnie użył wobec Nowackiej środek przymusu bezpośredniego w postaci środka obezwładniającego, (...) kierując go w jej twarz z odległości mniejszej niż pół metra, co było niezgodne z zasadami taktyki i techniki interwencji policyjnej, zasadą proporcjonalności użycia sił i środków, a także z zasadami niezbędności i celowości określonymi w Ustawie'.

Policjant 'nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył do protokołu oświadczenie, w którym ustosunkował się do zdarzenia, odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania'.

Gazem pieprzowym w twarz Barbary Nowackiej

Decyzja prokuratury dotyczy wydarzeń z 28 listopada 2020 roku. Wtedy w Warszawie odbywała się duża manifestacja zorganizowana przez Strajk Kobiet w 102. rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych. Posłanka opozycyjnej KO Barbara Nowacka została potraktowana gazem łzawiącym w okolicach Trasy Łazienkowskiej.

Ekspert o użyciu gazu wobec posłanki Nowackiej: Dziwię się, że policja nie chce przyznać się do błędu

Jak relacjonowaliśmy wtedy, Nowackiej pomocy udzielili ratownicy medyczni. Posłanka próbowała od razu po zajściu ustalić, kto dowodzi akcją, by złożyć skargę na działanie funkcjonariuszy. Jak mówiła, pokazywała policjantom legitymację poselską, a mimo tego użyto gazu.

Policja odpierała zarzuty, a prokuratura wiosną 2021 roku odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie zdarzenia. Jak informowano wtedy, zdaniem śledczych funkcjonariusz policji nie popełnił przestępstwa.

Posłuchaj: