advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Protesty pod oknami biskupów i Nuncjaturą Apostolską. "Zostaliśmy okłamani"

2 min. czytania
18.06.2025 20:55
- Stajemy dzisiaj tutaj z bólem, gniewem i troską. Stoimy, bo nie możemy milczeć, kiedy ci, którzy mieli być pasterzami, znów stali się strażnikami instytucji, nie opiekunami ludzi. Stoimy, by wyrazić solidarność z osobami skrzywdzonymi w Kościele, których głos znowu jest ignorowany - powiedziała pod Nuncjaturą Apostolską w Warszawie Maria Rościszewska z Magazynu Kontakt.
|
|
fot. Lukasz Wojcik/REPORTER / Lukasz Wojcik/REPORTER

W środę wieczorem pod kuriami w Krakowie i w Poznaniu a także pod Nuncjaturą Apostolską w Warszawie odbyły się protesty przeciwko odsunięciu prymasa Wojciecha Polaka i jego zespołu niezależnych ekspertów od prac nad komisją ds. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele. Zdaniem protestujących biskupi pogrzebali w ten sposób szansę na rychłe i rzetelne zbadanie tej sprawy. "Dali tym znak, że nie zależy im na prawdzie, na oczyszczeniu, na zwróceniu się do tych, którzy przez ludzi Kościoła cierpią. Nie chcemy o tym milczeć" - czytamy w opisie wydarzenia w Krakowie.

Według relacji tvn24.pl na proteście pod oknami abp. Jędraszewskiego na Franciszkańskiej 3 zjawiło się około 50 osób. Niektóre z nich czytały listy osób zranionych w Kościele. "Zasłaniacie się naszym dobrem, ale nas nie widzicie, tak samo, jak nie potraficie dotrzeć do pokrzywdzonych przez Surgenta. To na Franciszkańskiej 3 zapadła decyzja, że w archidiecezji nie będzie w ogóle apelu o zgłaszanie się osób wykorzystanych przez niego. Z bólem i smutkiem chcę wam powiedzieć: zawiedliście mnie i straciliście moje zaufanie" - cytował jeden z takich listów uczestnik protestu.

Protestujący pod kuriami i nuncjaturą zostawiali kamienie z hasłami z Ewangelii: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" oraz "Kamienie wołać będą". Chcą w ten sposób okazać solidarność z osobami skrzywdzonymi w Kościele.

"Zostaliśmy okłamani"

- Stajemy dzisiaj tutaj z bólem, gniewem i troską. Stoimy, bo nie możemy milczeć, kiedy ci, którzy mieli być pasterzami, znów stali się strażnikami instytucji, nie opiekunami ludzi. Stoimy, by wyrazić solidarność z osobami skrzywdzonymi w Kościele, których głos znowu jest ignorowany - powiedziała pod Nuncjaturą Apostolską w Warszawie Maria Rościszewska z Magazynu Kontakt.

Organizatorka protestu przypomniała, że ponad dwa lata temu biskupi złożyli obietnicę. - Po raz pierwszy padły słowa, które dawały nadzieję: 'powołamy niezależną komisję, która zbada skalę wykorzystania seksualnego w Kościele i tuszowania tych przestępstw, powołamy ją nie po to, by się bronić lecz po to, by słuchać'. To była obietnica wobec opinii publicznej, wobec wiernych, wobec osób skrzywdzonych. Ta obietnica została złamana, zostaliśmy okłamani - powiedziała.

Nietypowa akcja pod krakowską kurią. 'Ewangelię potraktowali mopem'

Posłuchaj audycji: