Lipiec "z piekła rodem". Ekspert nie ma dobrych wiadomości. "Nie jesteśmy przygotowani"
Hiszpańskie służby przekazały, że tegoroczny czerwiec był najgorętszy w historii pomiarów temperatury. Powietrze jest nawet 16 stopni cieplejsze niż sezonowa średnia w Niemczech, Francji, Belgii, Holandii i Luksemburgu.
Prof. Bogdan Chojnicki z pracowni bioklimatologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przypomniał z kolei, że maj w Polsce był 'ekstremalnie chłodny', zaś czerwiec - średni. - Ostatnie lata to były czerwce z piekła rodem, dlatego się przyzwyczailiśmy, że musi być bardzo gorąco - stwierdził w "TOK360".
Jak jednak przewidywał, gorące temperatury z zachodu Europy teraz mogą zawitać i do nas. - Wszystko wskazuje na to, że w czwartek chłodne powietrze od północy zacznie spychać to gorące i parne, a skończy się to burzami. Domknie się więc ten sam obraz, czyli na początku gorąco i parno, a na koniec burze i podtopienia. To zdarza się coraz częściej, efekt zmiany klimatu - podkreślił.
"Powinniśmy dać sobie spokój i zwyczajnie odpoczywać"
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed groźnym upałem. Temperatura w środę wynieść ma od 29 do aż 37 stopni Celsjusza. W czwartek - od 33 do 35 stopni.
- Infrastrukturalnie nie jesteśmy przygotowani, niektórzy budują sobie systemy chłodzące w domach. Kulturowo powoli się do tego przyzwyczajamy. W takich upałach powinniśmy dać sobie spokój i zwyczajnie odpoczywać. Tego nie robimy - skomentował Chojnicki.
Jak od razu dodał, już kilka dni upałów może nas przekonać, że mieszkańcy basenu Morza Śródziemnego mają rację, jeśli chodzi o sjestę.
- Zmiana klimatu i podmuchy gorącego powietrza przestały być u nas zaskoczeniem. Gdy przychodzi chłodny miesiąc, mamy wrażenie, że jest zima, a jest po prostu normalnie. Tyle że gdybyśmy się przenieśli w lata osiemdziesiąte - zwrócił też uwagę Chojnicki.
Podkreślił jednak, że temperatury będą dalej rosły. I zastrzegł przy tym, że choć wyobrażamy sobie zmiany klimatu jako wieczny upał, to jednak tak nie jest. - Zmiana klimatu to coraz częściej występujące upały i coraz rzadziej występujące okresy chłodu - skwitował w TOK FM.