Polacy chcą pracować krócej? Pomiędzy kobietami i mężczyznami jest różnica [SONDAŻ]
- Ponad połowa Polaków chce uelastycznienia czasu pracy, głównie w formie czterodniowego tygodnia pracy przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia - takiej zmiany chce 65 proc. kobiet i 63 proc. mężczyzn;
- Ministerstwo Rodziny rusza z pilotażem skróconego tygodnia pracy - firmy (publiczne i prywatne) mogą zgłaszać się od 14 sierpnia do 15 września 2025 r., pod warunkiem utrzymania płac pracowników;
- Eksperci wskazują na korzyści i wyzwania, podkreślając potrzebę etapowego wdrażania zmian i debatowania o wpływie nowego systemu pracy na relacje i funkcjonowanie firm.
Krótszy czas pracy - sondaż
Pod koniec czerwca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło zasady naboru firm do pilotażu skróconego czasu pracy. Wnioski będzie można składać od 14 sierpnia do 15 września tego roku. Do pilotażu będą mogły się zgłosić podmioty publiczne i prywatne. Potrzebna będzie deklaracja i zobowiązanie, że przez okres trwania pilotażu pracownikom nie zostanie obniżone wynagrodzenie.
Badacze z Uniwersytetu SWPS postanowili zapytać Polaków, jakie mają wyobrażenia na temat czterodniowego tygodnia pracy.
Autorka badań prof. Katarzyna Januszkiewicz w rozmowie z PAP wskazała, że respondenci są zainteresowani uelastycznieniem czasu pracy. Według badania z takiego rozwiązania chciałoby skorzystać 65 proc. kobiet i 63 proc. mężczyzn.
Przez zabawy 'areczków' oni nie mogą spać. 'Siadam wściekła i piszą maile'
Cztery dni po 10 godzin czy pięć dni po 6?
W odpowiedzi na pytanie o preferowaną formę uelastycznienia czasu pracy, przy zachowaniu niezmienionego zakresu obowiązków i poziomu wynagrodzenia, najczęściej wskazywano w obu grupach (kobiety i mężczyźni) czterodniowy tydzień pracy w wariancie ośmiogodzinnym (36 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn).
Drugą najczęściej wybieraną opcją wśród kobiet był pięciodniowy tydzień pracy ze skróconym dniem pracy do 6-7 godzin (29 proc.), a wśród mężczyzn - czterodniowy tydzień pracy w systemie dziesięciogodzinnym (19 proc.). Brak zainteresowania zmianą wymiaru czasu pracy zadeklarowało 13 proc. kobiet i 14 proc. mężczyzn. Odpowiedź „trudno powiedzieć" wybrało 12 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn.
Ekspertka SWPS zaznaczyła, że badani Polacy nie są za to zainteresowani skróceniem tygodnia pracy do czterech dni przy proporcjonalnym obniżeniu poziomu wynagrodzenia i zachowaniu tego samego zakresu obowiązków. Na takie rozwiązanie nie zgodziłoby się 57 proc. kobiet i 56 proc. mężczyzn, 32 proc. i 33 proc. badanych w obu grupach dopuszcza taką możliwość, po 11 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".
- Zarówno kobiety, jak i mężczyźni w zdecydowanej większości dostrzegają korzyści związane ze skróconym czasem pracy, dlatego powinniśmy rozpocząć debatę nie tylko o tym, czy czterodniowy tydzień pracy to dobry kierunek, ale przede wszystkim, co ta zmiana może oznaczać dla funkcjonowania przedsiębiorstwa - powiedziała prof. Januszkiewicz.
Kuria ostrzega wiernych przed księdzem. 'Sakramenty są nieważne'
Ekspertka przypomina: Jeszcze 50 lat temu pracowaliśmy w każdą sobotę
Zwróciła uwagę, że na przykładzie innych krajów - Portugalii czy Anglii - można zaobserwować korzyści płynące z tego rozwiązania. To między innymi poprawa jakości życia, lepsze samopoczucie, większe zaangażowanie pracowników i lojalność wobec pracodawcy.
- Ważne, aby w całym procesie zobaczyć też ciemną stronę tego rozwiązania. Jeśli pracownicy będą pracować cztery dni w tygodniu, to może zabraknąć miejsca na relacje i budowanie kapitału społecznego w organizacji. W dłuższej perspektywie pracownicy nie będą czuli wspólnoty w miejscu pracy - zaznaczyła prof. Januszkiewicz.
Zdaniem ekspertki zmiany powinny być wprowadzane etapami. W pierwszej kolejności - jak wskazała - potrzebne jest ustawowe wprowadzenie możliwości czterodniowego czasu pracy. Kolejnym etapem powinno być dookreślenie wprowadzenia zmiany na poziomie danej organizacji, a następnie dostosowanie jej do potrzeb pracowników.
- Jeszcze 50 lat temu pracowaliśmy w każdą sobotę. Dopiero w latach 70. wprowadzono pierwszą wolną sobotę w miesiącu. Z kolei w pandemii rozpowszechniła się praca zdalna. Jest to więc jakiś kierunek ewolucji - powiedziała prof. Januszkiewicz.
'Sędzia z prowincji' rzecznikiem dyscyplinarnym. 'Wysłałem CV, po raz pierwszy od 25 lat'
Jak podkreśliła, każde pokolenie pracowników mierzy się z nowymi wyzwaniami i chce zrewolucjonizować rzeczywistość.
- Młodzi ludzie obecnie mają możliwość głośnej manifestacji ze względu na dostęp do social mediów - zauważyła prof. Januszkiewicz.
Zaznaczyła jednocześnie, że z oczekiwań młodszych pokoleń korzystają wszyscy pracownicy.
Badanie zrealizowano metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1000 dorosłych osób (od 18 do 65 lat).
Posłuchaj: