Kiedy jechać na wakacje? "Wysoki sezon trwa cztery miesiące"
- Czekanie do ostatniej chwili na korzystną wakacyjną ofertę w tym sezonie się nie opłaciło;
- Coraz większą popularnością cieszą się kraje 'nieoczywiste' - Cypr, Albania czy Gruzja;
- Zdaniem Piotra Henicza 'wysoki sezon' to już nie tylko lipiec i sierpień ale również czerwiec i wrzesień.
Większość turystów planuje wakacje z dużym wyprzedzeniem, ale część klientów biur podróży nadal liczy na oferty last minute. Jak stwierdził w magazynie "EKG" wiceprezes Itaka Holdings Piotr Henicz, w tym roku mogą się przeliczyć, bo wypoczynek na ostatnią chwilę kosztuje jednak więcej. - Jeśli porównujemy ceny wyjazdów w lipcu i w sierpniu do cen sprzedaży tej samej oferty pół roku czy rok temu, czyli okresu przedsprzedaży, to ci, którzy podjęli decyzję o zakupie wakacji z dużym wyprzedzeniem, wyszli na tym znacznie lepiej. Ceny w tej chwili są zdecydowanie wyższe - powiedział.
Jak dodał, osoby które czekały na oferty last minute "są niemile zaskoczone". - Na kilka dni przed wyjazdem muszą dokonywać rezerwacji za wysokie stawki. Dlatego jeżeli ktoś rzeczywiście chce zrealizować swoje marzenia, to warto te decyzje podejmować wcześniej - powiedział.
Gdzie najczęściej wyjeżdżają na urlop Polacy?
Henicz wskazał, że coraz więcej Polaków wyjeżdża na wypoczynek - zarówno w kraju jak i za granicę. Ci, których stać na wypoczynek poza granicami Polski, najczęściej wybierają Turcję, Grecję, Hiszpanię i Egipt. Zaznaczył, że na popularności zyskują też takie kraje jak Albania, Cypr, Gruzja, Wyspy Zielonego Przylądka, Malta i 'kierunki włoskie'. - Rzeczywiście w tych miejscach jest znacznie więcej turystów niż w poprzednich latach - dodał.
Posłuchaj podcastu!
Podkreślił, że generalnie Polacy przy decyzjach o wyjeździe kierują się "relacją jakości do ceny". - Nieprzypadkowo od wielu lat na pierwszym miejscu jest cała Turcja, gdzie ceny są najlepsze w stosunku do jakości świadczonych usług - powiedział.
Gość Tomasza Setty zdradził też, że Polacy coraz częściej decydują się na dwa krótsze wyjazdy urlopowe w roku. - Ta tendencja jest bardzo wyraźna, ale też daje się zauważyć to, że oprócz typowych wyjazdów wakacyjnych, klienci korzystają z krótszych wypadów weekendowych - dodał.
Henicz pozytywnie ocenił pomysł ewentualnego wydłużenia wakacji albo przesunięcia ich terminu. Jego zdaniem taka decyzja byłaby "bardzo dobra dla branży". - Wszyscy mamy takie doświadczenia, że już dawno zapomnieliśmy o tym, że wakacje to wakacje szkolne, czyli że to są lipiec i sierpień - dodał.
Jego zdaniem biura podróży, właściciele hoteli i pensjonatów przygotowując ofertę wakacyjną kierują się przede wszystkim tym, "że wysoki sezon tak naprawdę to jest czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień". - To są cztery miesiące, a nie dwa - dodał.