,
Obserwuj
Polska

Tusk przed spotkaniem Trumpa z Putinem. "Nie możemy dopuścić"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
11.08.2025 12:10
Spotkanie Trump - Putin ma się odbyć w piątek 15 sierpnia. - Dla Polski i naszych partnerów musi być oczywiste, że granic państwowych nie można zmieniać przy pomocy siły. Wojna Rosji z Ukrainą nie może przynieść korzyści agresorowi tylko dlatego, że nim jest - powiedział premier Donald Tusk.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Stanowisko państw europejskich pokazuje, że Europa pozostaje zjednoczona w stosunku do przyszłych negocjacji prezydenta Trumpa z Putinem oraz ich oczekiwanych skutków. Dla Polski i naszych partnerów musi być oczywiste, że granic państwowych nie można zmieniać przy pomocy siły. Wojna Rosji z Ukrainą nie może przynieść korzyści agresorowi tylko dlatego, że nim jest - mówił w poniedziałek na konferencji prasowej premier przed planowanym na piątek spotkaniem prezydentów USA i Rosji.

Liderzy sześciu państw Europy, w tym Donald Tusk, a także szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, wydali w sobotę wspólne oświadczenie w sprawie Ukrainy, w którym podkreślili, że 'pozostają wierni zasadzie, zgodnie z którą granic międzynarodowych nie można zmieniać siłą'. Dokument, w którym stwierdzono, że 'drogi do pokoju na Ukrainie nie można ustalać bez udziału Kijowa', podpisali też szefowie rządów Wielkiej Brytanii, Włoch i Niemiec oraz prezydenci Finlandii i Francji.

'Symboliczna' data spotkania Trump-Putin? 'Termin bardzo niekorzystny dla Polski'

- Nie możemy dopuścić do tego, by Rosja wyszła z tego konfliktu wzmocniona i przekonana, że można bezkarnie naruszać granice czy zdobywać cudze terytoria i że świat będzie się na to zgadzał - oświadczył szef rządu.

Premier o ambitnych planach produkcji pocisków

Na konferencji, która odbyła się w Zakładach Chemicznych "Nitro-Chem" w Bydgoszczy, Tusk mówił o produkcji pocisków 155 milimetrów. Jak powiedział, w grudniu 2023 r. po powołaniu jego gabinetu, produkcja w Polsce tych pocisków wynosiła około pięciu tysięcy rocznie. - Więcej jednego dnia zużywa się dzisiaj na froncie rosyjsko-ukraińskim. W tym roku osiągniemy blisko 30 tys., a zamiarem ambitnym i bardzo realistycznym jest też to, że w perspektywie kolejnych dwóch lat osiągniemy pułap blisko 200 tys. rocznie - zapowiedział.

Donald Tusk dodał, że jako premier zastał też 'dramatyczne proporcje' w wydawaniu pieniędzy na obronność na korzyść zagranicznych dostawców. - Chcielibyśmy, aby to wszystko, co jest możliwe do wyprodukowania w Polsce, było nie tylko produkowane, ale też zamawiane przez polskie wojsko, przez Ministerstwo Obrony Narodowej właśnie tutaj w polskich firmach - zaznaczył.

Towarzyszący premierowi wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział, że rząd chce zrobić wszystko, aby zamówienia związane z przemysłem zbrojeniowym były realizowane właśnie w Polsce. Podkreślił, że amunicja 155 mm powinna być jednym z polskich towarów eksportowych.

Tomczyk poinformował, że tylko w zakładach "Nitro-Chem" S.A. inwestycje w najbliższych miesiącach wyniosą ponad 100 mln zł. - Powstaną tu trzy nowoczesne linie do elaboracji, czyli wypełnienia korpusów 155 milimetrów, ale także 120 milimetrów - dodał wiceszef MON.

Posłuchaj: