Bydgoszcz: nowe tabliczki w Alei Autografów
- To jest niezwykłe wydarzenie. Człowiek jest tak kruchy, że pozostawienie trwałego śladu jest dla nas czymś wyjątkowym. Trafiłem na zespół ludzi, którzy są pracowici i mądrzy. Trafiłem na wrażliwych szefów i wyrozumiałą rodzinę. To wszystko razem daje szansę na taki sukces. Jestem bardzo zaszczycony, że mogę zostawić tutaj swój ślad - mówił prof. Marek Harat, kierownik Kliniki Neurochirurgii i Chirurgii Głowy Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.
Jako drugi swój autograf odsłonił Andrzej Maleszka. - Jestem autentycznie wzruszony. - A ma pan gdzieś na świecie taki swój autograf? - pytała reporterka TOK FM. - Wmurowany w ziemię? Tak, jeden raz zaprzyjaźnione dzieci poprosiły mnie, bym na podjeździe do ich domu, palcem na betonie wypisał swój autograf, wierszyk i obrazek. Także to już raz zrobiłem, ale nigdy w taki prestiżowy, piękny i złoty sposób - mówił z uśmiechem reżyser.
Jako trzeci swój autograf odsłonił gen. Zbigniew Nowek. - Zostawiamy trwały ślad w bardzo reprezentacyjnym miejscu w Bydgoszczy, na najstarszej ulicy miasta. Cieszę się, bo być może kiedyś mój wnuczek czy prawnuczek powie z dumą, że tu jest autograf mojego dziadka - mówił. Goście dostali też wielkie buty, upieczone przez bydgoskich piekarzy. Swoje autografy na ul. Długiej w Bydgoszczy mają m. in. Irena Szewińska, Jerzy Hoffmann, Tomasz Gollob czy Rafał Blechacz.