W kujawsko-pomorskiem pogotowie przeciwpowodziowe. Brda podmywa bulwary
Woda wylała na fragment bulwaru przy centrum handlowym. Podchodzi też pod hotel. - Brda nie była już bardzo dawno pogłębiana. Oby nie było gorzej, ale raczej nie podejdzie bliżej, bo tu są wzmocnienia - mówią bydgoszczanie w rozmowie z reporterką TOK FM. W mieście obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.
Tak wysoki poziom Brdy jest spowodowany dużą ilością wody w Zalewie Koronowskim. - Bardzo dużo wody napłynęło do zbiornika, który ma zrzut, jakiego od kilkunastu lat nie było. To ponad 50 metrów sześciennych na sekundę, a to powoduje, że Brda utrzymuje się na wysokim poziomie. Wszystkie śluzy są otwarte, jednak nie ma powodów do paniki - tłumaczy prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Jeśli jednak Wisła przekroczy stan alarmowy, to na Brdzie może dojść do tzw. cofki. Tak sytuacja miała miejsce podczas majowej powodzi.
Wojewoda kujawsko-pomorska wprowadziła pogotowie przeciwpowodziowe dla gmin nadwiślańskich. W kilku miejscach są problemy z przejazdem. Woda zalała m. in. drogę krajową nr 244 w miejscowości Mochle pod Bydgoszczą. - Zalany jest już także fragment drogi wojewódzkiej nr 256 między Strzelcami Dolnymi a Trzęsaczem. Jezdnia obecnie znajduje się około 20 centymetrów pod wodą. Trasa jest również nieprzejezdna. Objazd wytyczono przez drogę krajową nr 5 oraz przez Strzelce Górne - wyjaśnia Sebastian Małkowski z Rejonu Dróg Wojewódzkich w Żołędowie.
We znaki dają się też wody gruntowe, które podtapiają drogi i gospodarstwa. Strażacy wypompowywali wodę z podwórek m.in. w podbydgoskiej gminie Dobrcz.