Groźny incydent w podstawówce na Mazurach. Smartfon wybuchł w plecaku
We wtorek w Szkole Podstawowej nr 3 w Braniewie (woj. warmińsko-mazurskie) doszło do eksplozji baterii telefonu komórkowego w plecaku jednego z uczniów - podał RMF24. W wyniku zdarzenia zapalił się plecak i uszkodzona została podłoga w sali. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Na miejsce wezwano straż pożarną. Uczniowie zostali ewakuowani z sali, a płonący plecak wyniesiono na zewnątrz budynku. Nie było konieczności ewakuacji dzieci z terenu całej szkoły.
Według strażaków eksplodowała bateria litowo-jonowa. Jak podkreśli, telefon był schowany w plecaku i nie był on w tym czasie ładowany ani użytkowany.
Dlaczego bateria w telefonie może wybuchnąć? Strażacy wyjaśniają
Jak wyjaśnili mundurowi, podczas normalnej pracy tego typu ogniwa wydzielają gaz, który jest absorbowany przez warstwę elektrolitu, a jedną z głównych przyczyn wybuchu baterii są wady w samej konstrukcji ogniw. "Dążąc do coraz większej wydajności i miniaturyzacji, producenci niekiedy pomijają kluczowe aspekty bezpieczeństwa" - czytamy.
Do podobnych incydentów mogą prowadzić m.in. korzystanie z nieoryginalnych, tanich ładowarek lub kabli, pozostawianie telefonu w miejscu, gdzie jest gorąco, a nawet upuszczenie urządzenia.
"Dzięki właściwej reakcji pani pedagog oraz dyrekcji szkoły zmniejszone zostały skutki zdarzenia, które nie wywołały paniki. Kadra placówki szkolnej w sposób prawidłowy zareagowała, czuwając nad bezpieczeństwem uczniów" - podali strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Braniewie.
Posłuchaj:
Źródło: RMF 24