,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Spoty PiS finansowane z kasy urzędu. Jest zawiadomienie do prokuratury

PAP, tokfm.pl
2 min. czytania
04.04.2024 11:33
Były wojewoda warmińsko-mazurski, obecnie poseł PiS Artur Chojecki w przesłanym PAP oświadczeniu przyznał, że "pełniono błąd w wyniku nieumyślnej pomyłki" w finansowaniu kampanii wyborczej PiS do parlamentu. Kilka godzin wcześniej rzecznik obecnego wojewody poinformował, że spoty wyborcze PiS opłacono z kasy urzędu.
|
|
fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki zawiadomił Prokuraturę Okręgową w Olsztynie o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzednie kierownictwo tego urzędu. Rzecznik prasowy wojewody Szymon Tarasewicz wskazał, że 'chodzi o materiały audiowizualne w postaci spotów wyborczych, które zostały oznaczone komitetem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, a (były - PAP) sfinansowane ze środków budżetu państwa'.

Tarasewicz przyznał, że nieprawidłowości te wykryto podczas kontroli Najwyższej Izby Kontroli oraz wewnętrznych postępowań.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski potwierdził wpłynięcie takiego zawiadomienia.

"Błąd w wyniku nieumyślnej pomyłki"

Kilka godzin po konferencji prasowej oświadczenie w tej sprawie przesłał PAP były wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki, który obecnie jest posłem PiS.

'Wiem, że kontrola NIK wykazała nieprawidłowość w wydatkowaniu środków publicznych. Popełniono błąd w wyniku nieumyślnej pomyłki. Szkoda finansowa została uregulowana ze środków prywatnych na konto urzędu wojewódzkiego niezwłocznie po jej ustaleniu. Taki incydent nie powinien był mieć miejsca, nad czym ubolewam' - napisał w oświadczeniu Chojecki.

W rozmowie z PAP poseł Chojecki doprecyzował, że chodzi o sfinansowanie dwóch spotów wyborczych o wartości 5 tys. zł brutto każdy. 'Pieniądze te wpłacił pracownik, który się pomylił. Pokrył to z własnych pieniędzy w ubiegłym tygodniu, bo wtedy się dowiedzieliśmy o nieprawidłowości' - poinformował Chojecki. Dodał, że w związku z wpłaceniem pieniędzy na konto urzędu, ten de facto, nie poniósł żadnej szkody majątkowej.

PiS w Warszawie popełnił błąd? Ekspert pokazuje polityka, który zrobiłby lepszy wynik

Dyrektor wydziału prawnego i nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Anna Czyż-Srokosz na konferencji prasowej poinformowała, że podstawą formalno-prawną do złożenia zawiadomienia był artykuł 304. Kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym podmiot, który powziął informację o możliwości popełnienia przestępstwa jest zobowiązany do złożenia takiego zawiadomienia.

Materialno-prawną podstawą do złożenia zawiadomienia jest artykuł 231. Kodeksu karnego oraz 506. punkt 7. Kodeksu wyborczego, a także 507. Kodeksu wyborczego, który stanowi o nieprawidłowościach w finansowaniu kampanii wyborczej - powiedziała Czyż-Srokosz.

Tarasewicz i Czyż-Srokosz poinformowali, że w zawiadomieniu do prokuratury wskazano 'osoby pełniące funkcje kierownicze'. Nie podali, o które konkretnie wydziały chodzi, argumentując, że będzie to przedmiotem postępowania organów ścigania.