"Symboliczna zmiana". Sędzia szykanowany za PiS otrzymał awans
Sędzia Paweł Juszczyszyn za tzw. dobrej zmiany doświadczył wielu prześladowań i szykan. Przez trzy lata nie orzekał, był odsunięty od swoich obowiązków zawodowych. Mimo zabezpieczeń sądowych i wyroków w jego sprawie, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie nie dopuszczał go do pracy.
Problemy sędziego Juszczyszyna zaczęły się w 2019 r. Jako sędzia delegowany do Sądu Okręgowego - podczas orzekania w II instancji - postanowił ustalić, czy inny sędzia miał prawo orzekać w sprawie, jako powołany przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. To wtedy - jako pierwszy sędzia w Polsce - powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 r. Paweł Juszczyszyn wystąpił wtedy do Kancelarii Sejmu o przedstawienie list poparcia kandydatów do nowej KRS, a to nie spodobało się władzy.
POSŁUCHAJ:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że działania sędziego Juszczyszyna stały się przyczyną negatywnych konsekwencji zawodowych - cofnięto mu delegację do sądu okręgowego, a potem został prawomocnie zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Wynagrodzenie sędziego obniżono o 40 procent. "Europejski Trybunał Praw Człowieka wyrokiem z 6 października 2022 r. uznał powyższe działania za złamanie art. 6,8 oraz 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka" - czytamy na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.
Pożar hali Marywilska 44 'za szybki i dziwny'. 'Co na tym Putin by ugrał?'
Sędzia doczekał się sprawiedliwości
Dziś sytuacja sędziego jest już inna. Wrócił do orzekania, a teraz - na mocy decyzji ministra Adama Bodnara - został właśnie wiceprezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie, czyli tego, którym do tej pory kierował Maciej Nawacki.
- To symboliczna zmiana. Z osoby represjonowanej i szykanowanej za moją działalność na rzecz praworządności i obrony niezależności sądów, w tej chwili będę razem z prezesem Krzysztofem Krygielskim, kierować sądem w Olsztynie. W mojej ocenie jest to duża zmiana jakościowa. Jestem przekonany, że atmosfera pracy się poprawi - mówił Juszczyszyn w rozmowie z TOK FM.
Paweł Juszczyszyn wiceprezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie. Ministerstwo podało powód
Główny prezes sądu w Olsztynie, Krzysztof Krygielski to sędzia, który przez jakiś czas był zastępcą Macieja Nawackiego. Gdy rok temu skończyła się kadencja Nawackiego, Krygielski natychmiast przywrócił Juszczyszyna do orzekania. Tyle że niedługo potem Nawacki został powołany na kolejną kadencję i cofnął decyzję wiceprezesa, a sędzia Juszczyszyn dalej nie mógł pracować.
Sędziowie czekają na ważną ustawę
Sędzia Paweł Juszczyszyn w rozmowie z nami przyznaje, że zmiany na stanowiskach prezesów są ważne, ale - w jego ocenie - nie najważniejsze. Jak mówił, kluczowe będą zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa. Upolityczniona KRS ma zostać zmieniona. Członków wybierać mają sami sędziowie, a nie politycy.
Tyle że do projektu ustawy o KRS senat wprowadził poprawkę, zgodnie z którą do nowej KRS będą mogli wejść m.in. neosędziowie. To wywołało oburzenie i sprzeciw wśród ogromniej rzeszy pozostałych sędziów. Prezes Stowarzyszenia Sędziów Iustitia prof. Krystian Markiewicz w wywiadzie dla OKO.press ostrzega, że wpuszczenie neosędziów do odnowionej KRS to niebezpieczny precedens.
Kandydat neosędziów nie będzie prezesem. Minister wskazał kogoś innego
To samo słyszymy od sędziego Pawła Juszczyszyna. - Bardzo się obawiam, że takimi decyzjami ci wszyscy obywatele, którzy stawali za nami - sędziami murem, ci, którzy stali pod sądami w ostatnich latach, mogą się poczuć bardzo mocno zawiedzeni. Sam taki zawód czuję - podkreślił wiceprezes Sądu Rejonowego w Olsztynie. Wyjaśnił, jak postrzega decyzję Senatu. - Postrzegam to przede wszystkim w kontekście prawnym, jako decyzję, która może być pierwszym krokiem do zalegalizowania bezprawia w postaci tych wszystkich wadliwych i nieskutecznych pod względem prawnym powołań na stanowiska sędziowskie, na wniosek neoKRS - mówił Juszczyszyn.
Podkreśla też, że jako społeczeństwo obywatelskie musimy się temu przeciwstawić. Powstała nawet specjalna petycja do rządzących, pod którą każdy może się podpisać.
"Obywatele i sędziowie przez lata walczyli o praworządność, o niezawisłość sędziów i niezależność sądów. Jednym z ważnych haseł było - nie ma kompromisu w sprawie praworządności. Dzisiaj słyszymy, że możliwe jest zawarcie kompromisu i umożliwienie neosędziom zasiadania w Krajowej Radzie Sądownictwa w ramach procesu przywracania praworządności. Odbieramy ten pomysł jako zaprzeczenie wszystkiemu, o co walczyliśmy od grudnia 2015 r. Nie zgadzamy się na to!" - czytamy w petycji.
Swój protest wobec poprawki senatu wystosował też Komitet Obrony Demokracji. "Komitet Obrony Demokracji stanowczo sprzeciwia się przyjętej przez Senat RP poprawce do ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która umożliwia kandydowanie do KRS wadliwie powołanym sędziom. O wadliwości ich powołania świadczą orzeczenia sądów europejskich, Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych i powszechnych. Ta poprawka legitymizuje ich status, jak i działania neoKRS, zrównuje ich ze statusem sędziów powołanych legalnie, co może skutkować w przyszłości trudności w ich weryfikacji. Ewentualna obecność neosędziów w nowo powołanej KRS grozi pogłębieniem chaosu w sądownictwie" - czytamy w stanowisku Komitetu Obrony Demokracji.