,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

DJ na dziecięcych urodzinach aresztowany. "Jak się zapytałam, co się stało, zaczęły płakać"

2 min. czytania
26.06.2024 12:26
Sąd w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie) aresztował na trzy miesiące 46-letniego mieszkańca tego miasta, który podczas imprezy urodzinowej dla 7-8 letnich dziewczynek zapraszał je za konsolę DJ-a i pod pretekstem pokazywania, jak ona działa, miał w niewłaściwy sposób zachowywać się wobec nich.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu Ewa Ziębka poinformowała PAP, że tymczasowo aresztowany 46-latem miał się dopuścić tzw. innych czynności seksualnych wobec sześciu dziewczynek, wszystkie miały 7-8 lat.

- Dziewczynki uczestniczyły w zorganizowanej w klubie imprezie urodzinowej. W jednej z sal z konsoli DJ-skiej puszczana była muzyka przez teraz aresztowanego mężczyznę. Dziewczynki powiedziały rodzicom, że pod pretekstem pokazywania jak działa taka konsola były zapraszane za nią i tam dochodziło do niewłaściwych zachowań - powiedziała prokurator Ziębka.

Molestowanie na dziecięcych urodzinach. 'Żadna nic nie mówiła, bo się bała'

Dziewczynki poinformowały o wszystkim rodziców, a ci zawiadomili policję. " Gdy przyjechaliśmy odebrać córkę z urodzin, zauważyliśmy że ona i jeszcze kilka innych dziewczynek siedzą na sofie skulone" - opisywała jedna z matek w rozmowie z "Elbląską Gazetą Internetową".

"Jak się zapytałam, co się stało, zaczęły płakać. I jedna przez drugą opowiadać, że jakiś pan je dotykał. Powiedziały, że rękę w majtki im wkładał, ale żadna nic nie mówiła, bo się bała. Po kolei zapraszał wszystkie za zabudowaną konsolę, żeby nauczyć grać na didżejce i tam obmacywał! Dodatkowo pił alkohol w trakcie prowadzenia imprezy" - czytamy w relacji.

DJ uciekł z klubu, gdy przyjechali mundurowi, ale w krótkim czasie został zatrzymany. Do stawianych mu zarzutów się nie przyznał.

46-latek z Elbląga zatrzymany. Właścicielka klubu zabrała głos

Prokurator Ziębka powiedziała PAP, że pokrzywdzone dziewczynki są przesłuchiwane przez sąd rejonowy w tzw. przyjaznym pokoju. - Prokuratura gromadzi w tej sprawie materiał dowodowy, będziemy m.in. sprawdzać zapisy monitoringu - powiedziała rzecznik prokuratury.

Na to szły pieniądze z biura byłego RPD. Druzgocący raport NIK

Lokalne media z Elbląga informują, że mężczyzna był pracownikiem klubu, w którym odbywała się zabawa. Na co dzień miał on pracować w restauracji, a w dniu feralnych urodzin pracownik, wyjątkowo - w ramach zastępstwa za nieobecnego w pracy innego pracownika - zajął się puszczaniem muzyki.

W sprawie głos zabrała także właścicielka klubu, w który, doszło do incydentu. "Natychmiast jak się dowiedzieliśmy o sprawie, przybyliśmy na miejsce. Ściśle współpracujemy z policją w tej sprawie, przekazaliśmy zapisy monitoringu z klubu. Zawiesiliśmy tego pracownika w czynnościach służbowych i nie chcemy mieć z nim więcej nic wspólnego. Czekamy na to, co ustali w tej sprawie prokuratura i sąd" -  mówiła kobieta w rozmowie z "Elbląską Gazetą Internetową".

Posłuchaj:

Sprawdź, co jeszcze mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Tylko dzisiaj TOK FM Premium w cenie 99 zł na rok. Wejdź tutaj>>>