Tragedia na jeziorze Niegocin. Znaleźli ciało zaginionego mężczyzny
- Z całą pewnością jest to poszukiwany od poniedziałku mężczyzna. Ciało jego żony odnaleziono w poniedziałek - poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski. Ciało odnaleźli w wodzie ratownicy MOPR krótko po rozpoczęciu akcji poszukiwawczej zaginionego.
- Znajdowało się około 200 m od miejsca, w którym w poniedziałek znaleziono kobietę. Unosiło się na wodzie, już zostało wydobyte - powiedział PAP prezes MOPR Jarosław Sroka.
- Zaginięcie rodziców zgłosiła córka małżeństwa, stało się to w Poznaniu. Córka zaniepokoiła się tym, że nie może się skontaktować z rodzicami, którzy wypłynęli na rejs - informował w rozmowie z PAP rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski.
Niedługo potem policja ustaliła, że ciało odnalezionej kobiety to osoba, która w niedzielę wypłynęła z mężem w rejs. - Gdzie jest mąż tej pani i łódź, na której płynęli, nie wiemy. Akcja poszukiwawcza będzie prowadzona, gdy pozwolą na to warunki pogodowe - mówił Markowski w poniedziałek wieczorem.
Rzecznik warmińsko-mazurskiej policji powiedział też PAP, że policja dotarła do właściciela łodzi i przesłuchała go. Potwierdził, że w niedzielę wypożyczył łódź małżeństwu z woj. łódzkiego. - To była właśnie odnaleziona kobieta i jej mąż - powiedział policjant.
Nawałnica na Mazurach
Silna nawałnica, porównywalna z tzw. białym szkwałem, który przeszedł przez mazurskie jeziora w 2007 roku, przetoczyła się przez Mazury i Warmię w niedzielę. Na Wielkich Jeziorach wywróciło się pięć łodzi, 74-letni żeglarz płynący po Niegocinie utonął. Kobieta, której ciało odnaleziono w poniedziałek rano jest potwierdzoną drugą ofiarą nawałnicy.
Wiele jednostek pływających od doby stoi w trzcinach nie mogąc z nich wypłynąć. MOPR zapowiada, że akcje techniczne polegające na uwalnianiu z mielizn i trzcin uwięzionych załóg przeprowadzi, gdy będzie to bezpieczne.
MOPR podkreśla, że w niedzielę błyskały maszty ostrzegające o załamaniu pogody, ale żeglarze je zlekceważyli. W niedzielę mieszkańcy regionu nie otrzymali smsów z alertami pogodowymi.