,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Na poważnej uroczystości wojewoda rozdał... różdżki. "Zrobił z nas błaznów"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
26.03.2025 08:35
Do nietypowej sytuacji doszło w czasie podpisywania umów na remonty dróg w woj. warmińsko-mazurskim. Tamtejszy wojewoda - podczas uroczystości - wręczył samorządowcom... różdżki ze swoim nazwiskiem. - Zrobił z ludzi błaznów - komentowali radni PiS.
|
|
fot. Artur Szczepanski/REPORTER / Artur Szczepanski/REPORTER

 

  • Różdżki rozdawane przez wojewodę były wykonane ze sklejki;
  • Produkcja 50 różdżek kosztowała 750 zł brutto. Wydatek ten w całości sfinansowano z budżetu wojewody;
  • Rzecznik wojewody - pytany o ten pomysł - powiedział, że to efekt 'pracy zespołowej';
  • 'W takiej uroczystości jeszcze nie uczestniczyłem' - powiedział jeden z samorządowców.

 

Uroczystość miała miejsce w poniedziałek (24 marca). Wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król z PSL podpisywał umowy na dofinansowanie remontów dróg lokalnych. Chodziło o około 60 samorządów, zarówno gminy, jak i powiaty. Na mocy tychże umów za 166 mln zł zostanie zbudowanych lub naprawionych 173 km dróg.

Jak relacjonuje PAP, samorządowcy - oprócz dokumentów związanych z podpisywanymi umowami - otrzymali od wojewody Króla... różdżki. Były wycięte ze sklejki. Na szczycie miały gwiazdki z napisami: 'Radosław Król wojewoda warmińsko-mazurski' (po jednej stronie) i 'Warmia i Mazury cud infrastruktury' (po drugiej stronie).

'W takiej uroczystości jeszcze nie uczestniczyłem'

W pewnym momencie, jak opisuje PAP, samorządowcy zostali zaproszeni pod monitor, na którym wyświetlała się mapa regionu. Na dany sygnał wojewoda i samorządowcy machali różdżkami przed tą mapą na znak, że umowy na dofinansowanie remontów lokalnych dróg są 'cudem infrastruktury'.

- W takiej uroczystości jeszcze nie uczestniczyłem - przyznał wójt gminy Stawiguda Michał Kontraktowicz. - Troszkę nas - samorządowców - ta forma podpisywania umów zaskoczyła. Dla nas ważny jest cel, pieniądze na remonty i budowę dróg. Ja otrzymałem 3 mln, potrzebuję dużo więcej. Ale rozumiem, że rząd daje tyle, ile jest - dodał i przyznał, że różdżkę od wojewody zachował na pamiątkę.

Na uroczystości obecna była posłanka PSL Urszula Pasławska, która - jak opisuje PAP - również machała różdżką przy mapie. - To czarowanie to był moment, chwilka, taka lekka forma wymyślona zapewne nie przez wojewodę, a jego współpracowników - powiedziała PAP Pasławska. Zapytana, czym tego typu gadżety różnią się od np. rozdawanych na piknikach PiS-u balonów, powiedziała, że 'taki jest zwyczaj, że na patronatach, czy gadżetach pojawia się nazwisko'. - Może z taką praktyką należałoby skończyć - przyznała posłanka PSL.

Kto wpadł na ten pomysł?

Rzecznik wojewody przekazał PAP, że produkcja 50 różdżek kosztowała 750 zł brutto. Wydatek ten w całości sfinansowano z budżetu wojewody. Zapytany, kto w ogóle wpadł na ten pomysł, przyznał, że to efekt 'pracy zespołowej'. - Celem było pokazanie, że skuteczne pokonywanie barier infrastrukturalnych to nie 'magia', lecz efekt konsekwentnej współpracy wielu środowisk - dodał Szymon Tarasewicz.

- Współczesna komunikacja publiczna często opiera się na metaforach, obrazach i symbolach. One podkreślają ważne społecznie przesłanie skuteczniej, niż tradycyjne formy - powiedział pytany, czy czarowanie różdżkami podczas oficjalnego podpisywania umów finansowanych z Rządowego Programu Rozwoju Dróg nie naruszyło powagi urzędu.

- Środki na inwestycje drogowe to konkretne, realne wsparcie rządu i efekt ciężkiej pracy naszych samorządowców. Symbolika różdżek w tym kontekście oznacza tylko i aż współdziałanie oraz wspólną troskę o rozwój regionu, ponad politycznymi podziałami - dodał rzecznik wojewody.

Uroczystość zorganizowaną przez wojewodę Radosława Króla surowo oceniają radni wojewódzcy PiS. Szef klubu radnych PiS w sejmiku województwa Patryk Kozłowski powiedział PAP, że 'ta różdżka czarodziejska będzie się panu wojewodzie śniła nie raz'. - Na pewno będziemy mu o tym przypominać. Czekamy aż ta czarodziejska różdżka wyczaruje pieniądze na szpitale i na służbę zdrowia w Polsce - dodał Kozłowski.

Radny PiS Marcin Kazimierczuk powiedział, że suma, którą fetowano różdżkami nie jest imponująca. - Rząd PiS przekazał na tylko dwie inwestycje drogowe, na drogi wojewódzkie 513 i 527, w sumie 170 mln zł. To świadczy o skali, która jest teraz. U nas wywołuje to uśmiech na twarzy - powiedział radny PiS, a jego klubowa koleżanka, która nie chciała ujawniać personaliów, oceniła, że wojewoda 'zrobił z samorządowców błaznów'.

Źródło: PAP