,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

ABW zatrzymała trzech 19-latków. Planowali zamach terrorystyczny. Jest komentarz szefa MSWiA

3 min. czytania
12.06.2025 08:27
Funkcjonariusze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Olsztynie zatrzymali 19-latka, który - wraz z dwoma rówieśnikami - planował atak terrorystyczny. Jak wynika z ustaleń RMF24 - celem zamachowców miała być jedna z olsztyńskich szkół średnich, a także parada równości i pielgrzymki. Głos w sprawie na antenie TOK FM zabrał szef MSWiA oraz koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

 

  • ABW zatrzymała 19-latka podejrzanego o planowanie ataku terrorystycznego w szkole w Olsztynie. To trzecia osoba zatrzymana w tej sprawie prowadzonej przez olsztyńską prokuraturę okręgową;
  • Młodzi mężczyźni szkolili się w zakresie działań bojowych, uczęszczali na strzelnice i gromadzili materiały wybuchowe oraz instrukcje ich konstruowania;
  • Podejrzani inspirowali się masowymi zabójcami, takimi jak Breivik, McVeigh czy Tarrant;
  • "Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bardzo efektywnie działa, jest bardzo skupiona na tego rodzaju zagrożeniach" - ocenił na antenie TOK FM Tomasz Siemoniak, szef MSWiA oraz koordynator służb specjalnych.

 

Jak przekazał Dobrzyński, zatrzymany 19-latek jest trzecią osobą z zarzutami w śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie. Wcześniej do tej sprawy funkcjonariusze zatrzymali dwóch jego rówieśników.

"Śledczy ustalili, że wszyscy podejrzani zbierali w Internecie informacje z zakresu obsługi broni palnej, postaw strzeleckich oraz prowadzenia działań bojowych w terenie otwartym i pomieszczeniach zamkniętych. W celach szkoleniowych uczęszczali na strzelnice jak również prowadzili treningi o charakterze militarno-taktycznym. Ustalono, że mężczyźni gromadzili środki o właściwościach pirotechnicznych oraz instrukcje dotyczące konstruowania układów wybuchowych" - czytamy we wpisie rzecznika ABW na platformie X.

Wszyscy trzej zatrzymani są obywatelami Polski.

Inspirowali ich Breivik i McVeigh. "Byli zafascynowani ich ideologią"

Według funkcjonariuszy inspiracją dla nastolatków była działalność skrajnie prawicowych terrorystów takich jak Anders Breivik, który 22 lipca 2011 dokonał dwóch zamachów terrorystycznych: na siedzibę premiera Norwegii, w którym zginęło 8 osób, i na uczestników obozu młodzieżówki norweskiej Partii Pracy, w którym zginęło 69 osób, Brenton Tarrant - sprawca ataków na meczety w nowozelandzkim mieście Christchurch z 15 marca 2019 roku, a także Timothy McVeigh - główny sprawca zamachu przeprowadzonego 19 kwietnia 1995 r. na siedzibę władz federalnych w Oklahoma City, w którym śmierć poniosło 168 osób, a 680 zostało rannych.

"Byli zafascynowani ich ideologią, analizowali sposób przeprowadzenia przez nich zamachów i popełnione błędy. Pobierane przez nich treści wpływały na kształtowanie u nich skrajnie radykalnych postaw moralnych" - poinformował Dobrzyński.

Jak dodał, podejrzani usłyszeli m.in. zarzuty popełnienia przestępstw z art. 168 k.k. w zw. z art. 163 k.k. oraz art. 255a §2 k.k. Dwóch mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych, natomiast wobec trzeciego Sąd Rejonowy w Olsztynie zastosował środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym.

"Sprawa ma charakter rozwojowy" - podkreślono w komunikacie.

Jak podało RMF24 - na celowniku zamachowców miała być jedna z olsztyńskich szkół średnich, a także parada równości i pielgrzymki

19-latkowie planowali zamach terrorystyczny. Komentarz szefa MSWiA

Głos w sprawie na antenie TOK FM zabrał Tomasz Siemoniak, szef MSWiA oraz koordynator służb specjalnych. - Mogę powiedzieć, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bardzo efektywnie działa, jest bardzo skupiona na tego rodzaju zagrożeniach. Oczywiście prokuratura będzie teraz się tą sprawą zajmowała i sąd - stwierdził minister.

Jak wskazał, "wszelkie ekstremizmy, planowanie terroryzmu to jest zadanie ABW". - I to jest dobra praca operacyjna, dobra praca w internecie. To są ludzie, którzy nas po prostu chronią przed takimi (ludźmi), którym zbrodnicze myśli chodzą po głowie - podkreślił Siemoniak.

Posłuchaj: