,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

19-latkowie planowali atak terrorystyczny na szkołę w Olsztynie. Adam Bodnar zabrał głos

2 min. czytania
12.06.2025 11:30
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar komentując udaremniony zamach na szkołę powiedział w czwartek, że musimy sobie uświadomić, że oddziaływanie rosyjskie jest już teraz i będzie cały czas się pogłębiało. Jak dodał, Rosja nie tylko wysyła swoich agentów, ale też pozyskuje do działań ludzi z wewnątrz kraju.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Policja zatrzymała 19-latka planującego zamach terrorystyczny wraz z dwoma kolegami. Według doniesień RMF24, ich celem miała być olsztyńska szkoła, parada równości i pielgrzymki;
  • Jak poinformował rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński, niedoszli zamachowcy szkolili się w działaniach bojowych, uczęszczali na strzelnice i gromadzili materiały wybuchowe;
  • Poproszony o komentarz w sprawie minister Adam Bodnar nie wykluczył rosyjskich wpływów. 'W przypadku różnych aktów dywersyjnych, które były podejmowane na terenie Polski, to nie były tylko akty przygotowywane przez ludzi, którzy zostali wysłani przez służby rosyjskie, ale także osoby pozyskiwane poprzez media społecznościowe' - wskazał.

ABW zatrzymała trzech 19-latków. Planowali zamach terrorystyczny

W czwartek rano rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacek Dobrzyński poinformował w mediach społecznościowych o zatrzymaniu 19-latka, który wraz w dwoma kolegami planowali zamach terrorystyczny. Jak wynika z ustaleń RMF24 - na celowniku zamachowców znalazła jedna z olsztyńskich szkół średnich, a także parada równości i pielgrzymki. Młodzi mężczyźni szkolili się w zakresie działań bojowych, uczęszczali na strzelnice i gromadzili materiały wybuchowe, a ich inspiracją byli skrajnie prawicowi terroryści tacy jak jak Anders Breivik, Tim McVeigh czy Brenton Tarrant.

Minister sprawiedliwości wskazuje na Rosję

Przed posiedzeniem unijnych ministrów sprawiedliwości w Luksemburgu Bodnar o komentarz w sprawie został poproszony minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.

Jak powiedział, na tym etapie trudno przesądzić powiązania rosyjskie. - Na tyle szczegółowo tej sprawy nie śledzę - przyznał minister.

- Natomiast pamiętajmy, że w przypadku różnych aktów dywersyjnych, które były podejmowane na terenie Polski, to nie były tylko akty przygotowywane przez ludzi, którzy zostali wysłani przez służby rosyjskie, ale także osoby pozyskiwane poprzez media społecznościowe (...), żeby dokonali jakichś działań - zaznaczył. - Tego typu metoda działania mogła mieć także miejsce w tym przypadku - zauważył.

Według Bodnara rosyjskie metody obejmują "pozyskiwanie ludzi z wewnątrz danego państwa, czy to obywateli danego państwa, czy osoby ze środowisk migrantów, czy nawet uchodźców". - Często za odpłatnością, a czasami po prostu wykorzystując naiwność danej osoby - dodał.

'Nie ma tygodnia, kiedy nie pojawiałaby się nowa sprawa'

Minister zaznaczył, że "w zasadzie nie ma tygodnia, kiedy nie pojawiałaby się nowa sprawa - czy to dotycząca przesyłek tych kontrolowanych z materiałami zapalającymi, czy sprawy podpaleń, czy właśnie przygotowywania się do podejmowania jakichś działań sabotażowych, dywersyjnych, czy właśnie szpiegowskich".

- To jest kolejna sprawa, w której widzimy co się zmieniło w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat - podkreślił Bodnar. - Musimy sobie uświadomić, że to oddziaływanie rosyjskie jest już teraz i będzie cały czas się pogłębiało - dodał.

- I jeszcze kilka lat temu te sprawy dotyczące działalności szpiegowskiej, dywersyjnej, sabotażowej były dosłownie pojedyncze - zaznaczył. Tymczasem - jak dodał Bodnar - teraz te sprawy są liczone w dziesiątkach.

Posłuchaj: