Kościół Ludzi Słońca ze skargą na prezydenta. "Prawo jest łamane"
Prezydent Poznania odmówił powieszenia w urzędzie symbolu Kościoła Ludzi Słońca. To zarejestrowany związek wyznaniowy, który domagał się, by na sali obrad rady miasta - oprócz krzyża - znalazł się także ich znak. Wierni zaskarżyli decyzję władz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie argumenty za powieszeniem symbolu Kościoła Ludzi Słońca podnoszą jego przedstawiciele?
- Jak problem komentują radni miasta Poznania?
- Jakie będą następne kroki w tej sprawie?
Krzyż w sali sesyjnej wisi od 1990 roku i nie jest tam jedynym odniesieniem do religii. Radni obradują w dawnym klasztorze jezuitów, więc sufit zdobią odrestaurowane, zabytkowe malowidła świętych.
Władze nie zgodziły się na symbol słońca, czyli koło, choć było już przygotowane. - Zrobiliśmy je ze sklejki. Próbowaliśmy dopasować średnicę, by ani nie dominowało, ani nie było mniejsze od tego, co już widać - mówi Paweł Nijakowski z rady światłych Kościoła Ludzi Słońca.
Na odmowę prezydenta wierni złożyli skargę. Sprawa trafiła na posiedzenie komisji petycji rady miasta. - Uważamy, że prawo jest łamane. W sali jest symbol tylko jednego Kościoła. Chcemy urzeczywistnić to, co jest zapisane w konstytucji i ustawach: obowiązuje równouprawnienie i wolność religijna - tłumaczy Paweł Nijakowski.
Zdaniem Przemysława Alexandrowicza z Prawa i Sprawiedliwości chodzi o próbę zdjęcia krzyża, a nie powieszenia koła. - To kolejna odsłona działań osobistych wrogów Pana Boga - kwituje radny.
Kościół Ludzi Słońca: "Nie uważamy się za ateistów"
Kościół Ludzi Słońca przyznaje, że sala bez żadnych symboli religijnych też byłaby dla niego akceptowalna, choć zapewnia, że do własnych wierzeń podchodzi poważnie. - Nie uważamy się za ateistów. Każdy ma swoją duchowość i może praktykować na swój sposób - mówi Nijakowski.
Przeciwko powieszeniu koła obok krzyża zaprotestował radny Paweł Chudy z Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem sala powinna być pozbawiona i jednego, i drugiego. - Nie mam problemu z odnowioną salą sesyjną z freskami, ale instytucje publiczne powinny być neutralne światopoglądowo i religijnie - przekonuje. Przeciwny powieszeniu koła jest także wspomniany radny Alexandrowicz, choć z innych powodów. Jak mówi, "nie może być tak, że rzadkie i przedziwne poglądy drobnej garstki ludzi, w tym przypadku czcicieli słońca, mają oznaczać wyrzeczenie się swojej symboliki przez chrześcijan".
Radni z komisji zalecili odrzucenie skargi Kościoła Ludzi Słońca. Ostateczną decyzją podejmie cała rada.
Źródło: TOK FM