Atak na Iran. "Ważny sygnał" w wystąpieniu Trumpa. "To największy koszmar prezydenta" USA
Donald Trump ostrzegł, że w związku z atakiem na Iran trzeba brać pod uwagę, że stracić życie mogą amerykańscy żołnierze. Jak mówiła w TOK FM Magdalena Górnicka-Partyka, "to bardzo ważny sygnał".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie skutki może przynieść - dla amerykańskiej polityki wewnętrznej - atak na Iran
- Czy Donald Trump może stracić politycznie na uderzeniu w irański reżim
Po ataku Izraela i USA Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym. Wśród celów znalazła się m.in. jedna z amerykańskich baz wojskowych. Władze Bahrajnu poinformowały o ataku rakietowym na kwaterę główną amerykańskiej V Floty w stolicy kraju, Manamie.
Choć Donald Trump wielokrotnie kreował się na prezydenta, który kończy wojny, a nie je zaczyna, to w sobotę przyznał, że trzeba brać pod uwagę śmierć amerykańskich żołnierzy w ataku na Iran. - Odważni amerykańscy bohaterowie mogą stracić życie i możemy ponieść ofiarę. Często tak się dzieje podczas wojny - powiedział w nagraniu opublikowanym w sobotę na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Magdalena Górnicka-Partyka komentowała w TOK FM, że mówienie przez Trumpa o możliwych stratach, zgonach żołnierzy "to bardzo ważny sygnał".
- On na tym, że Amerykanie ponieśli straty podczas wycofywania się z Afganistanu, zrobił ogromną karierę w kampanii w 2024 roku. Wypominał to Joe Bidenowi przez wiele miesięcy, że tak nieudolnie przeprowadził tę akcję, iż skończyła się ona śmiercią amerykańskich żołnierzy. Teraz każda śmierć amerykańskiego żołnierza będzie "zapisana" na koncie Donalda Trumpa. Im tych śmierci będzie więcej, tym gorzej dla prezydenta - oceniła autorka podcastu "Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce".
Atak USA na Iran. "Iracki scenariusz to jest największy koszmar"
Rozmówczyni Wojciecha Muzala podkreśliła, że w USA "życie amerykańskiego żołnierza jest najwyższą wartością polityczną. - I jeżeli te śmierci będą następować jedna po drugiej, to amerykańskiemu prezydentowi będzie bardzo trudno wytłumaczyć się wyborcom. Bo on do tej pory chwalił się, że przeprowadza wszystkie operacje bez narażania amerykańskich żołnierzy na niebezpieczeństwo, że są chirurgiczne, wspaniałe i jak z filmów sensacyjnych - przypomniała.
Skoro więc sam Trump poruszył temat amerykańskich strat, "to jest wyraźny sygnał", że nie będzie powtórki z akcji Amerykanów w Wenezueli. - Tylko może to bardziej przypominać echa wojen, które Amerykanie chcą zapomnieć: Afganistanu i Iraku. Wydaje mi się, że widmo Iraku najmocniej wisi nad Amerykanami. To jest polityczna trauma amerykańskiej klasy politycznej - wyjaśniła Górnicka-Partyka.
Gościni TOK FM uważa, że "iracki scenariusz to jest największy koszmar, który mógłby nawiedzać amerykańskiego prezydenta". Tym bardziej, że już jesienią Trumpa i jego sojuszników z Partii Republikańskiej czekają tzw. wybory połówkowe do amerykańskiego parlamentu.
- Trump już przygotowuje wyborców, Amerykanów na to, że być może bez ofiar się nie obejdzie. To bardzo ważny sygnał - podsumowała autorka podcastu "Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce".
Źródło: TOK FM